Tylko 14 proc. Polaków 50+ jest zadowolonych z pracy. To problem dla całego rynku

Reklama

Zaledwie co siódmy pracujący Polak po pięćdziesiątce czuje satysfakcję z wykonywanej pracy. To jeden z najgorszych wyników w Europie i poważny sygnał ostrzegawczy – bo niezadowoleni pracownicy częściej rezygnują z aktywności zawodowej, a starzejące się społeczeństwo nie może sobie na to pozwolić.

Tak wynika z dziewiątej edycji międzynarodowego badania SHARE („Survey of Health, Ageing and Retirement in Europe”), przeprowadzonego w latach 2021-2022 na grupie ponad 4,8 tys. aktywnych zawodowo respondentów w wieku 50 lat i więcej. Wyniki zostały zaprezentowane podczas VI Kongresu Statystyki Polskiej.

Cztery typy pracowników 50+ – i tylko jeden jest zadowolony

Badacze wyodrębnili cztery grupy wśród pracowników po pięćdziesiątce. Największą stanowiły osoby niezadowolone (27 proc.), tuż za nimi znalazły się osoby zmęczone fizycznie (26,8 proc.) oraz zniechęcone (25,2 proc.). Tylko niespełna jedna piąta badanych trafiła do grupy zadowolonych z pracy.

Polska wypada znacznie gorzej niż europejska średnia. Satysfakcję z pracy deklaruje tu nieco ponad 14 proc. pracujących pięćdziesięciolatków – dla porównania w Szwajcarii odsetek ten sięga 42 proc. Prawie 38 proc. polskich pracowników 50+ zaliczono do grupy zmęczonych fizycznie, niemal 30 proc. do niezadowolonych, a 18,2 proc. do zniechęconych.

Dr hab. Agnieszka Chłoń-Domińczak, prof. SGH, przewodnicząca Rządowej Rady Ludnościowej i liderka krajowej grupy badawczej SHARE, tłumaczy zakres analizy: „W badaniu SHARE badamy różne aspekty satysfakcji z pracy osób w wieku 50 lat lub więcej: czy praca jest wymagająca fizycznie, czy czują presję czasu, czy są zadowoleni z możliwości rozwoju i wynagrodzenia, czy mają szanse awansu, czy czują, że mają wsparcie pracowników i autonomię w wykonywaniu pracy. We wszystkich krajach, które badamy, czyli w Izraelu i 27 krajach w Europie, ok. 20 proc. osób jest naprawdę zadowolonych z pracy”.

Długie godziny pracy i brak kultury work-life balance

Skąd tak słabe wyniki Polski? Jedną z przyczyn może być długość tygodnia roboczego. Dane Eurostatu za 2025 rok pokazują, że przeciętny Polak pracuje 38,7 godziny tygodniowo – tyle samo co Bułgar, a więcej od niemal wszystkich pozostałych Europejczyków. Dłużej pracują jedynie Grecy (39,6 godziny). Unijna średnia wynosi niespełna 36 godzin, a w Holandii tydzień pracy trwa zaledwie 31,9 godziny.

Prof. Chłoń-Domińczak wskazuje na głębsze uwarunkowania: „Nie mamy kultury godzenia pracy i życia rodzinnego, nie mamy modeli typu flexicurity [model łączący elastyczność rynku pracy i ochrony socjalnej – red.], które wdrażają chociażby kraje skandynawskie. Mamy też trochę inny profil, jeżeli chodzi o wykształcenie, strukturę rynku pracy – to wszystko należy uwzględnić, kiedy interpretujemy wyniki”. Badanie potwierdziło też, że osoby lepiej wykształcone częściej odczuwają satysfakcję z pracy, a kobiety częściej niż mężczyźni trafiają do grupy zniechęconych.

Pandemia przyniosła zaskakujące wnioski: lockdowny nie wpłynęły istotnie na poziom satysfakcji, ale upowszechnienie pracy zdalnej zmniejszyło odsetek osób zmęczonych fizycznie.

Bez zadowolonych pracowników 50+ rynek pracy stanie przed poważnym wyzwaniem

Związek między satysfakcją a aktywnością zawodową jest wyraźny i niepokojący z perspektywy demograficznej. Jak podkreśla prof. Chłoń-Domińczak: „W krajach, gdzie jest więcej osób zadowolonych z pracy, są wyższe wskaźniki zatrudnienia wśród osób w grupie 55-64 lat. I odwrotnie, tam, gdzie mamy mniej zadowolonych z pracy, jest też mniej osób, które pracują – i to jest jeszcze silniejszy związek”.

Badanie CBOS „Aktywność zawodowa osób starszych” pokazuje, że niemal co piąta osoba pobierająca emeryturę nadal pracuje, a 63 proc. z nich planuje pozostać na rynku pracy tak długo, jak to możliwe. Wśród kluczowych motywatorów wymieniana jest właśnie satysfakcja z pracy. Tymczasem GUS informuje, że w 2024 roku osoby powyżej 60. roku życia stanowiły 26,6 proc. polskiego społeczeństwa – według prognoz w 2050 roku będzie to już 37 proc.

Ekspertka wskazuje konkretne narzędzia, które mogą poprawić sytuację: „Warto myśleć o tym, jak ukierunkować różnego rodzaju instrumenty, które wspierają budowanie satysfakcji z pracy pracowników, chociażby wykorzystanie funduszu szkoleniowego, ale także narzędzia dostępne w urzędach pracy, programy finansowane z Europejskiego Funduszu Społecznego czy tworzenie odpowiednich warunków pracy, tu wspomnę o Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych i środkach na prewencję, na tworzenie rozwiązań, które wspierają bezpieczne, wysoko jakościowe miejsca pracy”.

Dla pracodawców oznacza to konkretne zadania: ograniczenie presji czasu, większa autonomia pracowników, docenianie ich wkładu i budowanie relacji w zespole. „Pracowników 50+ na rynku pracy będzie coraz więcej, więc warto dbać o te osoby. Od nich w dużym stopniu zależy przyszłość naszego rynku pracy” – podsumowuje prof. Agnieszka Chłoń-Domińczak.

Wyniki badania SHARE mają bezpośrednie przełożenie na sytuację pracowników i pracodawców w całej Polsce – również tych działających na lokalnych rynkach pracy. Firmy, które już teraz zadbają o warunki zatrudnienia starszych pracowników, zyskają przewagę w walce o kurczące się zasoby kadrowe w nadchodzących latach.

Reklama

Źródło Newseria