Pensja kontra dług – mapa polskich regionów, gdzie zadłużenie bije zarobki

Reklama

Statystyczny Polak zarabia miesięcznie około 5720 zł netto, ale jego typowe zadłużenie sięga 4931 zł – to aż 86 proc. miesięcznej pensji. W czterech województwach sytuacja jest jeszcze gorsza: mieszkańcy muszą przeznaczyć na spłatę długów więcej, niż wynosi ich miesięczne wynagrodzenie. Najgorzej wypadają świętokrzyskie, podkarpackie, lubuskie i lubelskie.

Krajowy Rejestr Długów Biuro Informacji Gospodarczej zestawił dane GUS o medianach wynagrodzeń z poziomem zadłużenia konsumentów na koniec 2025 roku. Mediana zarobków brutto wyniosła 7907 zł, co po przeliczeniu na wartości netto daje około 5720 zł. Dla porównania, mediana zadłużenia osiągnęła 4931 zł – choć to o blisko 200 zł mniej niż rok wcześniej, wciąż stanowi ogromne obciążenie dla domowych budżetów. Łącznie 1,9 mln Polaków ma przeterminowane zobowiązania na sumę 40,5 mld zł.

Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej, nie pozostawia złudzeń: „Mimo że mediana zadłużenia spadła rok do roku o blisko 200 złotych, to kwota 4931 złotych wciąż stanowi poważne obciążenie, bo wynosi około 86 procent pensji. Jeśli zderzymy to z kosztami życia – a przypomnijmy, że w 2025 roku przeciętne wydatki na osobę przekroczyły 2000 zł miesięcznie, to wyłania się z tego mało optymistyczny obraz. Dla wielu konsumentów spłata zadłużenia, przy jednoczesnym regulowaniu rachunków, oznacza w najlepszym razie życie od pierwszego do pierwszego, bez możliwości jakiegokolwiek oszczędzania. W mniej optymistycznym wariancie rosnące zadłużenie”.

Mężczyźni zarabiają więcej, ale mają znacznie wyższe długi

Mediana wynagrodzeń netto kobiet jest o 167 zł niższa niż mężczyzn – to stosunkowo niewielka różnica. Jednak w przypadku zadłużenia przepaść między płciami jest siedmiokrotnie większa: panowie mają wyższe długi o aż 1255 zł. W praktyce oznacza to, że dług mężczyzny sięga 93 proc. jego miesięcznej pensji netto, podczas gdy u kobiety wskaźnik ten wynosi 74 proc. Luka płacowa między Polkami a Polakami należy według Eurostatu do najniższych w całej Unii Europejskiej i wynosi zaledwie 4 proc.

Najtrudniej radzą sobie osoby w wieku 55-64 lata oraz 45-54 lata – ich zadłużenie odpowiada odpowiednio 115 i 114 proc. miesięcznego wynagrodzenia netto. Żeby spłacić cały dług, musiałyby pracować ponad miesiąc, przeznaczając na ten cel całą pensję. Najlepsza sytuacja dotyczy najmłodszych – osób do 24. roku życia, których zadłużenie stanowi tylko 37 proc. zarobków.

Jakub Kostecki, wiceprezes Zarządu firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso, wyjaśnia tę zależność: „Osoby w średnim wieku, choć zgodnie z wyliczeniami GUS zarabiają najwięcej, odpowiadają też za najwyższe długi. Spłacają kredyty hipoteczne, utrzymują dzieci i łożą na ich edukację czy zdrowie, a także ponoszą koszty opieki nad starzejącymi się rodzicami. W grupach 45+ i 55+ widzimy zobowiązania, które narastały miesiącami, a czasem latami. Z kolei niska mediana zadłużenia najmłodszych, a więc osób do 24. roku życia, to w głównej mierze efekt niskiej zdolności kredytowej. Te osoby, dzięki wsparciu podatkowemu, otrzymują na rękę kwotę zbliżoną do kwoty brutto. Po ukończeniu 26. roku życia ich sytuacja się zmieni”.

Ranking województw – gdzie jest najgorzej, a gdzie najlepiej

W czterech województwach zadłużenie przekracza miesięczną pensję netto – wskaźnik waha się tam od 108 do 110 proc. Oto pełne zestawienie wszystkich regionów:

WojewództwoMediana zadłużeniaMediana wynagrodzenia nettoDług jako % pensji netto
świętokrzyskie5 818 zł5 305 zł110%
podkarpackie5 750 zł5 272 zł109%
lubuskie5 979 zł5 511 zł108%
lubelskie5 833 zł5 414 zł108%
warmińsko-mazurskie5 703 zł5 310 zł107%
opolskie5 909 zł5 577 zł106%
kujawsko-pomorskie5 479 zł5 400 zł101%
zachodniopomorskie5 540 zł5 588 zł99%
śląskie5 467 zł5 791 zł94%
podlaskie5 169 zł5 515 zł94%
dolnośląskie5 412 zł6 014 zł90%
małopolskie4 838 zł5 752 zł84%
pomorskie4 843 zł5 805 zł83%
wielkopolskie4 508 zł5 448 zł83%
łódzkie4 164 zł5 476 zł76%
mazowieckie4 636 zł6 457 zł72%

Na poziomie powiatów dysproporcje są jeszcze bardziej uderzające. Najgorzej wypadają: powiat tomaszowski w woj. łódzkim (zadłużenie 7308 zł przy zarobkach 5137 zł netto, czyli 142 proc. pensji) oraz powiat lubański w woj. dolnośląskim (7409 zł długu i 5262 zł zarobków netto, czyli 141 proc.). Wysokie wskaźniki odnotowano też w powiatach kamiennogórskim w woj. dolnośląskim (6941 zł i 5038 zł netto, 138 proc.) oraz oleckim w woj. warmińsko-mazurskim (7057 zł i 5131 zł netto, 138 proc.).

WojewództwoPowiatMediana zadłużeniaMediana wynagrodzenia nettoDług jako % pensji netto
łódzkietomaszowski7 308 zł5 137 zł142%
dolnośląskielubański7 409 zł5 262 zł141%
dolnośląskiekamiennogórski6 941 zł5 038 zł138%
warmińsko-mazurskieolecki7 057 zł5 131 zł138%
małopolskiegorlicki6 856 zł4 992 zł137%
lubelskieparczewski7 102 zł5 173 zł137%
zachodniopomorskiełobeski6 915 zł5 061 zł137%
warmińsko-mazurskieełcki7 057 zł5 167 zł137%
świętokrzyskieostrowiecki6 946 zł5 113 zł136%
lubuskiestrzelecko-drezdenecki6 772 zł5 047 zł134%

Adam Łącki wskazuje na strukturalne przyczyny tego zjawiska: „Dłużnicy pochodzący z tych regionów są w skrajnie niekorzystnym położeniu, ich pensje nie starczają na pokrycie zobowiązań, nie wspominając o miesięcznych kosztach utrzymania. Często warunki zatrudnienia są tam gorsze niż w większych ośrodkach zlokalizowanych niedaleko. Przykładowo, w powiecie tomaszowskim w listopadzie 2025 r. stopa bezrobocia wynosiła 8,5 proc., podczas gdy w położonej o około 70 km dalej Łodzi 6,2 proc. Te powiaty to także miejsca, w których struktura zatrudnienia opiera się głównie na mniejszych firmach, często rodzinnych, co przekłada się także na poziom zarobków”.

Wśród miast na prawach powiatu rekordzistami pod względem relacji długu do zarobków są Wałbrzych w woj. dolnośląskim (8059 zł zadłużenia przy 5552 zł netto, czyli 145 proc. pensji) oraz Świętochłowice w woj. śląskim (8168 zł długu i 5635 zł netto, również 145 proc.). Niewiele lepiej wypada Siemianowice Śląskie z wynikiem 141 proc.

WojewództwoMiasto na prawach powiatuMediana zadłużeniaMediana wynagrodzenia nettoDług jako % pensji netto
dolnośląskieWałbrzych8 059 zł5 552 zł145%
śląskieŚwiętochłowice8 168 zł5 635 zł145%
śląskieSiemianowice Śląskie8 017 zł5 696 zł141%
lubelskieChełm7 346 zł5 546 zł132%
podkarpackieKrosno6 673 zł5 375 zł124%
podlaskieSuwałki6 653 zł5 371 zł124%
kujawsko-pomorskieWłocławek6 611 zł5 423 zł122%
małopolskieTarnów6 534 zł5 378 zł121%
małopolskieNowy Sącz6 445 zł5 320 zł121%
dolnośląskieJelenia Góra6 283 zł5 343 zł118%

Na przeciwnym biegunie plasują się mazowieckie (zadłużenie to tylko 72 proc. pensji netto), łódzkie (76 proc.), wielkopolskie i pomorskie (po 83 proc.). Wśród powiatów wyróżniają się warszawski zachodni (zarobki 6818 zł netto, dług 3492 zł – zaledwie 51 proc. pensji) oraz pruszkowski (6695 zł netto i 3640 zł długu, czyli 54 proc.). Dobrze wypada też powiat wrocławski z wynikiem 57 proc.

Dane KRD pokazują wyraźnie, że miejsce zamieszkania ma ogromny wpływ na kondycję finansową gospodarstw domowych. Mieszkańcy regionów z wysokim bezrobociem i zdominowaną przez małe firmy strukturą zatrudnienia wpadają w pułapkę zadłużenia znacznie łatwiej niż osoby pracujące w pobliżu dużych ośrodków miejskich. Dla osób z województw świętokrzyskiego, podkarpackiego czy lubelskiego oznacza to w praktyce, że nawet bez nadzwyczajnych wydatków – choroba, awaria samochodu czy utrata pracy – mogą błyskawicznie utracić płynność finansową i znaleźć się w spirali długów.

Reklama