Reklama

Reklama

» Audi w Rzymie ma zamiar sięgnąć po prowadzenie w serii wyścigów Formuła E


  • Daniel Abt i Lucas di Grassi depczą po piętach czołówce tabeli
  • E-Prix w Rzymie to preludium do „voestalpine European Races”

 

 

Wyścig w Wiecznym Mieście wyznacza półmetek sezonu Formuły E, a jednocześnie oznajmia początek europejskiej części serii wyścigów samochodów elektrycznych. Sytuacja w tabeli przed siódmą z trzynastu rund jest bardzo napięta: w klasyfikacji zespołowej, wśród czterech najlepszych zespołów występują różnice zaledwie dwóch punktów między każdym z nich, a w klasyfikacji kierowców, różnice pomiędzy dziesięcioma topowymi zawodnikami to w sumie tylko dziesięć punktów.

 

„Wyścig w Rzymie to znak, że wchodzimy w najgorętszą fazę mistrzostw. Najbliższe cztery wyścigi będą rozgrywane w krótkich, dwutygodniowych odstępach i mogą mieć decydujące znaczenie dla wyników całego sezonu” – mówi szef zespołu Allan McNish. „W ubiegłym roku w Wiecznym Mieście, Daniel i Lucas znaleźli się w czołowej czwórce. Tutejszy tor ma wyjątkową charakterystykę, a ściganie się tutaj to prawdziwe wyzwanie. W pierwszej sekcji znajdziemy niewielką hopkę, a ostatnia sekcja jest wyjątkowo wąska i bardzo trudna. Jestem pewien, że kibice podczas pierwszej europejskiej rundy tego sezonu będą mogli ujrzeć fantastyczną rywalizację.”

 

Sezon 2018/2019 jest pierwszym, w którym wszystkie wyścigi Formuły E rozgrywane w Europie (Rzym, Paryż, Monako, Berlin i Berno) połączone zostały jedną klasyfikacją nazwaną “voestalpine European Races”. Lucas di Grassi był w ubiegłym roku jedynym kierowcą, który we wszystkich europejskich wyścigach Formuły E stawał na podium. To jeden z powodów, dla którego Brazylijczyk nie może się już doczekać imprezy we Włoszech.

 

„Płynie we mnie włoska krew – testy wykazały, że ponad 82 procent mojego DNA wywodzi się z Włoch. Właśnie dlatego wyścig w Rzymie to jakby rywalizacja na rodzimym podwórku” – podkreśla Lucas di Grassi, którego przodkowie pochodzili z Apulii na południu Włoch, i który płynnie mówi po włosku. „Tutejszy tor, z różnicami poziomów, a nawet z hopką, jest chyba najbardziej wymagający ze wszystkich.” W poprzedniej rundzie wyścigów, w chińskim mieście Sanya, Lucas di Grassi w drodze po kolejne punkty musiał nie ze swojej winy wycofać się z rywalizacji – brał udział w wypadku na torze. „Sezon wchodzi teraz w najbardziej ekscytującą fazę. Różnice punktowe pomiędzy zawodnikami są minimalne, więc tym ważniejsze jest zdobywanie kolejnych punktów praktycznie od zaraz, tak by cały czas liczyć się w stawce.”

 

Daniel Abt ma zamiar kontynuować w Rzymie swą dobrą passę. Niemiec jest jednym z zaledwie dwóch z grona dwudziestu dwóch kierowców w stawce, którzy we wszystkich sześciu rozegranych dotychczas wyścigach tego sezonu zdobyli punkty. „Oczywiście chcę tę passę przedłużyć i ponownie zdobyć puchar” – mówi Abt, który wygrał już w tym roku wyścig w Santiago de Chile. „Mistrzostwa nabierają rozpędu
i zaczynają być naprawdę ekscytujące. Jesteśmy w nich na dobrej pozycji i na tym chcemy budować nasze dalsze sukcesy.”

 

Oprócz zespołu fabrycznego czterech pierścieni Audi Sport ABT Schaeffler, bolidami Audi e-tron FE05 jeździ jeszcze inny team – Envision Virgin Racing, w składzie którego znalazło się dwóch kierowców: Sam Bird i Robin Frijns. Ten brytyjski zespół przewodzi obecnie w klasyfikacji zespołowej.

 

Runda siódma mistrzostw Formuły E sezonu 2018/2019 startuje w Rzymie w najbliższą sobotę, 13 kwietnia, o godzinie 16.00. Wyścig potrwa tradycyjnie 45 minut plus jedno okrążenie. Transmisję na żywo z całej imprezy zobaczyć będzie można w telewizji Eurosport. Listę innych stacji transmitujących wydarzenie oraz harmonogram transmisji znaleźć można na stronie www.fiaformulae.com.

 

Podstawowe informacje o udziale Audi w wyścigach Formuły E sezonu 2018/2019
Video: Daniel Abt i Lucas di Grassi opowiadają o przygotowaniach do wyścigu
w Rzymie

Źródło: Mototarget.pl