Odebrał pieniądze od dwóch seniorek – zatrzymali go białostoccy policjanci
Data publikacji 17.06.2026
Na 3 miesiące do aresztu trafił mieszkaniec Warszawy, który w połowie maja oszukał dwie seniorki z Białegostoku. Przekazały mu wówczas biżuterię i pieniądze – łącznie blisko 140 tysięcy złotych. Mężczyzna usłyszał dwa zarzuty oszustwa. Grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku przy współpracy z funkcjonariuszami z komendy wojewódzkiej ustalili podejrzanego o oszustwa na szkodę dwóch białostoczanek. Do zdarzeń doszło w połowie maja. Wówczas do 70-latki zadzwoniła zapłakana kobieta. Podszyła się pod córkę i poinformowała, że zachorowała na złośliwego coronawirusa i pilnie potrzebuje pieniędzy na leczenie w Stanach Zjednoczonych. Do rozmowy dołączyła inna kobieta, przedstawiająca się jako pracownica szpitala. Zapewniła, że w kwestii leczenia współpracują z NFZ. Potwierdziła, że potrzebne są pieniądze i biżuteria, po które zgłosi się pracownik Narodowego Funduszu Zdrowia. Seniorka spakowała pieniądze i biżuterię do reklamówki i przekazała mężczyźnie, który przyszedł do jej mieszkania. Kobieta straciła wówczas ponad 50 tysięcy złotych. Podobną historię tego samego dnia usłyszała 90-letnia białostoczanka, która przekazała oszustowi ponad 85 tysięcy złotych. Pracujący nad sprawą kryminalni z białostockiej komendy ustalili tożsamość mężczyzny podejrzanego o te oszustwa. To 24-letni mieszkaniec Warszawy. Tam też został zatrzymany. Mężczyzna usłyszał dwa zarzuty oszustwa i decyzją sądu trafił na 3 miesiące do aresztu. Za to przestępstwo grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Tylko od początku roku doszło do 20 oszustw na terenie miasta i powiatu białostockiego, w których seniorzy stracili ponad 800 tysięcy złotych, ponad 130 tysięcy dolarów i 7 tysięcy euro. Do tych spraw białostoccy policjanci zatrzymali 8 osób, wszyscy zostali tymczasowo aresztowani. W tym okresie oszuści próbowali jeszcze 19 razy oszukać seniorów, jednak ci wykazali się czujnością i nie stracili pieniędzy.
Źródło: Policja Podlaska
Reklama
