Kobiety rzadziej niż mężczyźni mają oszczędności, częściej muszą ograniczać wydatki i krócej będą w stanie utrzymać się po utracie pracy – wynika z najnowszego badania Krajowego Rejestru Długów. Aż 26 proc. kobiet nie ma żadnej poduszki finansowej, podczas gdy wśród mężczyzn to tylko 15 proc. Na kondycję finansową kobiet wpływają luka płacowa i emerytalna oraz przerwy w karierze związane z macierzyństwem.
Kobiety surowiej oceniają swoją sytuację finansową
Niecałe 24 proc. kobiet deklaruje, że ich dochody wystarczają na opłacenie wszystkich zobowiązań i jeszcze są w stanie coś odłożyć. Taki komfort ma niemal 36 proc. mężczyzn. Kobiety częściej z trudem wiążą koniec z końcem – jedna trzecia z nich wskazuje, że regularne opłacanie stałych zobowiązań to efekt sporych ograniczeń w wydatkach. W podobnej sytuacji jest 22 proc. mężczyzn.
Jedną z przyczyn jest luka płacowa, która w Polsce wynosi obecnie od 4,5 do 8,5 proc., w zależności od metodologii. Z danych GUS-u wynika, że mediana wynagrodzenia brutto mężczyzn sięga 7543 zł, a kobiet – 7045 zł. Luka emerytalna jest jeszcze wyższa i wynosi 1500 zł na korzyść płci męskiej.
Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej mówi: „Kobiety surowiej oceniają swoją sytuację finansową, częściej muszą zaciskać pasa, by wystarczyło na wszystko i mają większe obawy dotyczące wzrostu kosztów życia, przede wszystkim codziennych wydatków. Jednak w gronie dłużników prym wiodą mężczyźni. Odpowiadają aż za trzy czwarte długu wszystkich konsumentów w KRD. Do spłaty mają ponad 31 mld zł, podczas gdy kobiety 9,6 mld zł.”
Codzienne sprawunki na głowach kobiet
Kobiety częściej niż mężczyźni obawiają się wzrostu cen podstawowych produktów i usług (62 proc. wobec 52 proc.). To one z reguły zajmują się codziennymi zakupami, takimi jak żywność, środki czystości czy leki. Także więcej kobiet niż mężczyzn obawia się niespodziewanych dużych wydatków, obejmujących np. koszty leczenia, naprawy auta czy remontu domu (49 proc. vs. 44 proc.).
Prezes KRD zwraca uwagę: „Obecność dzieci motywuje mężczyzn do oszczędzania, podczas gdy u kobiet efekt jest odwrotny. Kobiety żyjące w większych gospodarstwach domowych częściej deklarują brak poduszki finansowej, w przeciwieństwie do kobiet mieszkających samotnie.”
Choć ojcowie coraz częściej decydują się na urlop macierzyński czy rodzicielski, to taka przerwa w karierze wciąż w większym stopniu dotyczy kobiet. Według danych ZUS-u, w 2025 r. mężczyźni stanowili zaledwie 33 proc. wszystkich osób pobierających zasiłek macierzyński. Analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego wskazują, że nawet po powrocie do pracy, w co drugiej rodzinie to zwykle matki zostają w domu z chorym dzieckiem, wobec 14 proc. mężczyzn.
Krótszy czas przetrwania po utracie pracy
Mężczyźni nie tylko częściej mają oszczędności, ale również są one wyższe. Ponad 1/5 mężczyzn jest w stanie po utracie pracy zapewnić sobie byt nawet przez rok i dłużej, w porównaniu do 12 proc. kobiet. Tyle samo kobiet utrzyma się przez pół roku, a mężczyzn – 18 proc. Poduszkę finansową pozwalającą na przeżycie jedynie dwóch tygodni ma co 10. kobieta oraz 6 proc. mężczyzn.
Jakub Kostecki, wiceprezes Zarządu firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso podkreśla: „W przypadku problemów finansowych wiele zależy od reakcji dłużnika. Kobiety zazwyczaj są bardziej otwarte w rozmowie z negocjatorem. Chętniej tłumaczą, z czego wyniknęły opóżnienia, opisują swoją sytuację rodzinną czy zawodową i są gotowe szukać wspólnego rozwiązania.”
Niższe oszczędności kobiet potwierdzają również dane bankowe. Jak wskazują statystyki VeloBanku, choć Polki chętniej sięgają po lokaty czy konta oszczędnościowe niż Polacy, to różnica w depozytach obu płci sięga 16 proc.
Badanie „Portfele Polaków u progu 2026 roku: oszczędności i obawy” zostało przeprowadzone przez IMAS International na zlecenie Krajowego Rejestru Długów w grudniu 2025 r. na reprezentatywnej grupie 1003 konsumentów.
Reklama
