Reklama

IMAZ I NENE PO #JAGŁKS (6:0)

W Wielką Sobotę (30.03) Jagiellonia Białystok rozgromiła przy Słonecznej ŁKS Łódź 6:0. Po spotkaniu porozmawialiśmy z zawodnikami Żółto-Czerwonych – Jesusem Imazem i Ruim Nene.

Jesus Imaz, napastnik Jagiellonii Białystok. – Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że to będzie trudny mecz, ze względu na pozycję ŁKS-u w tabeli, który bardzo potrzebuje punktów. Bardzo chcieliśmy zwyciężyć, a wysiłki zmierzające w tym kierunku widać było od samego początku spotkania. Czerwona kartka dla zawodnika gości ułatwiła nam grę. Cały czas graliśmy swoje, tworzyliśmy kolejne szanse, zdobyliśmy kilka bramek i finalnie cieszymy się z wysokiego zwycięstwa. Każdy chce zdobywać bramki, więc cieszymy się z osiągnięcia, jakim jest zdobycie takiej liczby bramek na tym etapie sezonu. Kibice mogli dzisiaj cieszyć się razem z nami, a to jest bardzo ważne. To prawda, zbliżam się do klubu 100, ale najważniejsza jest drużyna. Jestem blisko, to z pewnością dla mnie swoiste wyzwanie. Postaram się je osiągnąć.

Rui Nene, pomocnik Jagiellonii Białystok. – To był bardzo dobry mecz w naszym wykonaniu. Zdobyłem dwie bramki, a mogłem trzy lub cztery, ale dobrze interweniował bramkarz gości. Drużyna wykonała kawał dobrej pracy. Oczywiście czerwona kartka z pierwszej połowy pomogła nam w przejęciu kontroli nad meczem. Przystępowaliśmy do tego starcia w odmiennych nastrojach – my jako lider, oni jako zespół ze strefy spadkowej. Nie jest łatwo grać w takiej sytuacji, ale dobrze wykonaliśmy naszą pracę. Dowiedliśmy, że zasługujemy na obecnie zajmowane miejsce, odnieślimy przekonujące zwycięstwo. Jesteśmy pewni siebie, wierzymy w to co robimy. To wspomniana pewność siebie robi różnicę. Każdy z nas cieszy się grą, gramy atrakcyjny, ofensywny futbol. Nie zapominamy też o obronie, wspólnie pracujemy w defensywie.

Reklama