Reklama

„Brzydki kaczorek” wraca na Scenę Kameralną Opery i Filharmonii Podlaskiej

Ta muzyczna baśń w reżyserii Jakuba Szydłowskiego jest uwspółcześnioną opowieścią o normach rządzących życiem społecznym – tak najmłodszych, jak i dorosłych. Spektakl dotyka problemu odmienności i związanej z nią samotności, ukazuje brak tolerancji zakorzeniony zarówno w języku, jak i w sposobie myślenia, ucząc, że „inny” nie znaczy gorszy. „Brzydki kaczorek” wraca na scenę OiFP już w sobotę, 18 maja.


Historia brzydkiego kaczątka jest dobrze znana. Z wysiedzianych przez kaczkę jaj wykluwa się kilka puszystych kuleczek i jedno szare, brzydkie szkaradziątko, całkiem inne od pozostałych… Odrzucony przez inne ptaki maluch zmaga się z samotnością, szuka swojego miejsca i przyjaźni. Prawda o jego inności wychodzi na jaw, dopiero kiedy z popielatego pisklaka wyrasta piękny śnieżnobiały łabędź…

Bajka to także interaktywne widowisko uczące śpiewać, słuchać muzyki i dobrze się bawić. I choć rzecz dzieje się na Podlasiu – z powodzeniem może rozgrywać się w jakimkolwiek zakątku świata… bo skądkolwiek pochodzimy, jakimkolwiek językiem mówimy, zawsze okaże się, że są w nim słowa oznaczające: tolerancję, akceptację, szacunek dla inności, przyjaźń i miłość. Znaczenie tych słów pięknie opowie „Brzydki Kaczorek”, tłumacząc, że nieważne jest to, jak wyglądamy, czy skąd pochodzimy, ale to, co każdy z nas ma w sercu.

Źródło: Urząd Marszałkowski

Reklama

Reklama