W kilku miejscach Białegostoku z trotuarów wyrosły tajemnicze metalowe konstrukcje. Pasażerowie komunikacji miejskiej czy kierowcy samochodów osobowych patrzą na nie całkowicie obojętnie. Jest jednak pokaźna grupa ludzi, którzy witają je z radością.
Pierwsze chromowane stojaki w kształcie odwróconej litery ”U” wyrosły tuż za przystankiem obok kina Ton na wysokości budynku Archiwum Państwowego. Większość przechodniów nie ma zielonego pojęcia dlaczego rozkuto właśnie świeżo ułożoną w tym miejscu kostkę. Za to przejeżdżający rowerzyści patrzą na solidne ramy z satysfakcją. Teraz nie muszą się obawiać, że wracając z zakupów, płacenia rachunków czy niedzielnej mszy znajdą zamiast całego jednośladu np. tylko jedno koło.
”W Stowarzyszeniu ”Rowerowy Białystok” planowaliśmy lokalizacje stojaków dla rowerów i wreszcie ktoś nas posłuchał” powiedział nam z uśmiechem Paweł Dunaj. To dopiero początek rowerowej rewolucji. Kolejny stojak wyrósł przy ul. Suraskiej w pobliżu Delikatesów, a następne planowane są przy ul. Lipowej, na skwerze przy pomniku Ludwika Zamenhofa, w pobliżu poczty przy ul. Warszawskiej, niedaleko wejścia do Zakładu Energetycznego przy ul. Elektrycznej oraz na przeciwko Pierwszego Urzędu Skarbowego.
Reklama
