Last updated lip 17, 2026
W przypadku tego zgrupowania jestem bardzo zadowolony z naszych sparingpartnerów, bo naprawdę intensywność tych spotkań, ale też stopień wymagań, jeżeli chodzi o jakość czysto piłkarską, a także taktyczną, jest bardzo wysoki. To jest poziom, myślę, że w niektórych przypadkach nawet europejski.
– Tego się spodziewaliśmy, tak to planowaliśmy i boisko to potwierdza. Także kolejny bardzo trudny mecz sparingowy jest za nami. Trochę inny mecz niż ten ostatni z Pafos, ale tak to jest. Kiedy mierzymy się z bardzo jakościowymi i wymagającymi przeciwnikami, będą różne fazy – takie, w których my będziemy mieli trochę więcej piłki i trochę więcej z gry, oraz takie, kiedy przeciwnik zmusi nas do działań bez piłki. Finalnie, w meczach o stawkę i tak zawsze wynik jest kluczowy. Aczkolwiek dzisiaj też zwracamy uwagę na to, jak prezentujemy się na boisku. Ale też zdajemy sobie sprawę, w jakim jesteśmy momencie. Jesteśmy na końcu okresu przygotowawczego, więc ta forma nie jest budowana na ten mecz, tylko ma przyjść na mecze o stawkę – zaznaczył szkoleniowiec.
Gra obronna zespołu wygląda naprawdę dobrze. – Jeżeli chodzi o same personalia, to trzeba powiedzieć, że końcówka sezonu i obecny okres przygotowawczy pokazują, że jesteśmy bardzo stabilni z tyłu, bo ten zestaw personalny się powtarza i trzon zespołu został utrzymany. To też ma wpływ na zrozumienie, komunikację zawodników i to, jak im się ze sobą współgra. Obrona pola karnego to coś, nad czym pracujemy. Po to jest okres przygotowawczy, żeby doskonalić te elementy i żebyśmy bronili lepiej jako drużyna. Na pewno to cieszy. Wierzę, że utrzymamy tę tendencję również w lidze i w rozgrywkach europejskich, bo jest to baza i fundament – przyznał.
– Nie zmienia to faktu, że jeżeli mówimy o dzisiejszym spotkaniu i porównamy je do ostatniego meczu z Pafos, to myślę, że dzisiaj więcej działo się jednak w naszym polu karnym, jeżeli chodzi o fazę bronienia, a w meczu z Pafos więcej działo się pod bramką przeciwnika. To nie było tak, że rywal nie dochodził do sytuacji czy nie wchodził w nasze pole karne. Wchodził, ale faktycznie trudno było mu wypracować sobie czystą pozycję strzelecką, bo dobrze broniliśmy jako drużyna. Było w nas dużo poświęcenia i determinacji, i to na pewno cieszy – dodał po chwili.
Przygotowania do sezonu to bardzo intensywny czas. – Zdaję sobie sprawę, w jakim jesteśmy momencie. Od czwartku gramy w rytmie: czwartek – niedziela – czwartek, czyli jesteśmy już w takim rytmie europejskim. W tydzień zagraliśmy trzy mecze, a do tego utrzymaliśmy zarówno objętość treningową, jak i intensywność zajęć. Nie trenowaliśmy więc jak w normalnym tygodniu z trzema meczami, tylko jak na obozie przygotowawczym. Nie chciałbym się jednak usprawiedliwiać, bo mierzyliśmy się z bardzo trudnym zespołem, ale przede wszystkim widzę wiele rzeczy, które możemy zrobić lepiej. W pierwszej połowie brakowało trochę dokładności. Kilka prostych błędów spowodowało, że nie mogliśmy złapać rytmu, przeciwnik nabrał pewności siebie i zmusił nas do większej pracy w obronie. Ale jeżeli gramy takie mecze z przeciwnikami tej klasy, musimy liczyć się z tym, że trafi się spotkanie albo moment, kiedy rywal będzie bardzo dobrze dysponowany i zmusi nas do takiej gry – oznajmił 34-latek.
– Na koniec liczy się to, że mecze bywają różne. Oczywiście będziemy pracować nad tym przed eliminacjami, ale doświadczenie z poprzednich dwóch sezonów pokazuje, że jeśli chcesz rozegrać ponad 50 spotkań w sezonie, nie możesz zakładać, że w każdym meczu będziesz dominantem, że zawsze będziesz miał przewagę, że zawsze będziesz optymalnie przygotowany i stwarzał sytuację za sytuacją. Będą różne spotkania. Czasami będzie mecz albo fragment meczu, w którym trzeba będzie pocierpieć, wybronić wynik, czasami strzelić bramkę po jednym kontrataku. To w żaden sposób nie zmienia naszego spojrzenia na piłkę nożną ani naszej tożsamości. My chcemy zawsze mieć więcej piłki, dominować i stwarzać więcej sytuacji. Ale po drugiej stronie też jest przeciwnik, który ma swoją jakość, intensywność i potrafi postawić opór. Czasami wychodzi nam to lepiej, czasami gorzej. Także widzę dużo plusów po dzisiejszym meczu, ale też sporo mankamentów, o których musimy porozmawiać i nad którymi musimy pracować – zakończył.
[embedded content]
![]() | ![]() | ![]() |
![]() | ![]() | ![]() |
Reklama






