Rządowa inicjatywa promująca większy udział krajowych firm w dużych inwestycjach nabiera tempa. Ministerstwo Aktywów Państwowych przygotowuje Kodeks dobrych praktyk w zakresie local contentu, który trafi zarówno do spółek Skarbu Państwa, jak i samorządów oraz przedsiębiorstw prywatnych. Co istotne, rynek reaguje na te działania szerzej, niż pierwotnie zakładano.
Pojęcie local content odnosi się do udziału krajowych podmiotów – firm, pracowników i dostawców – w realizacji dużych projektów inwestycyjnych. Resort aktywów państwowych uczynił z tego priorytetu element szerszej strategii wzmacniania polskiej gospodarki. Kodeks dobrych praktyk ma stanowić konkretne narzędzie, które ujednolici podejście do tego zagadnienia w różnych sektorach.
Współpraca z GUS i pomiar komponentu krajowego
Ministerstwo nawiązało współpracę z Głównym Urzędem Statystycznym w zakresie mierzenia udziału komponentu krajowego w inwestycjach. Na początku działania skupią się na branży energetycznej, która jest jednym z kluczowych obszarów transformacji polskiej gospodarki. Dzięki danym statystycznym możliwe będzie precyzyjne śledzenie, w jakim stopniu krajowe firmy korzystają na realizacji dużych projektów.
Zbieranie rzetelnych danych o udziale polskich podmiotów w inwestycjach to krok, który pozwoli ocenić skuteczność całej inicjatywy i ewentualnie rozszerzyć pomiary na kolejne branże. Ministerstwo podkreśla, że zainteresowanie rynku okazało się większe, niż zakładały wstępne prognozy.
Znaczenie dla lokalnych firm i samorządów
Inicjatywa ma bezpośrednie przełożenie na sytuację regionalnych przedsiębiorców i samorządów w całej Polsce. Firmy z województw, w których realizowane są duże projekty infrastrukturalne czy energetyczne, zyskują szansę na większy udział w łańcuchu dostaw i podwykonawstwie. Dla lokalnych rynków pracy oznacza to potencjał tworzenia nowych miejsc zatrudnienia przy okazji inwestycji finansowanych ze środków publicznych lub z udziałem spółek państwowych.
Dla mieszkańców regionów oznacza to konkretną zmianę: pieniądze wydawane na duże inwestycje mają w większym stopniu krążyć w lokalnej gospodarce, zamiast trafiać wyłącznie do dużych, często zagranicznych podmiotów. To podejście, znane z sektorów naftowego i energetycznego w innych krajach, może stać się jednym z narzędzi wyrównywania szans gospodarczych między regionami.
Reklama
