Reklama

Zaprzyjaźnieni z pracodawcami. Bo trzeba kształcić tak, by absolwenci mieli pracę

Sama teoria, choćby uczniowie mieli ją w małym paluszku, nie wystarczy. Żeby wypuszczać na rynek pracy dobrych fachowców, trzeba im w trakcie kształcenia zapewnić dobre praktyki i staże. Dobre – czyli takie, na których młodzi ludzie będą się uczyli dokładnie tego, co będzie im potrzebne w przyszłej pracy. Takie, w czasie których nabędą umiejętności, których potrzebują pracodawcy. Właśnie dlatego szkoły coraz częściej stawiają na ścisłą współpracę z przedsiębiorcami. Tylko wtedy będą mogły kształcić tak, by ich absolwenci byli pracownikami, których firmy zechcą zatrudnić. Jedną z takich szkól, która wie, jak ważne jest zdobywanie doświadczenia zawodowego już w trakcie nauki, jest Zespól Szkól Mechanicznych w Łapach.

Ta współpraca się opłaca: najpierw praktyki, później zatrudnienie

Zespół Szkół Mechanicznych w Łapach im Stefana Czarnieckiego to szkoła o ponad 50-letniej tradycji kształcenia zawodowego. – Nazwa szkoły pozostaje niezmieniona pomimo tego, że w międzyczasie wzbogaciliśmy się o różnorodne kierunku kształcenia – mówi Dorota Kondratiuk, dyrektorka szkoły. I wymienia: – Mamy takie zawody jak technik elektryk, technik informatyk, technik pojazdów samochodowych, technik stolarstwa. Ta dywersyfikacja wynika przede wszystkim z faktu, że bardzo różne są zapotrzebowania łapskiego środowiska biznesowego na kształcenie.

Bo szkoła rozwija się właśnie przede wszystkim poprzez współpracę z lokalnymi, regionalnymi pracodawcami. – Moim zdaniem na tym właśnie polega siła naszej szkoły. Nie zawodzimy naszych uczniów, jeśli chodzi o kształcenie. Kształcimy ich bowiem z całą odpowiedzialnością i świadomością, że po ukończeniu szkoły nie będzie im groziło bezrobocie – zapewnia pani dyrektor.

Bo szkoła cały czas współpracuje z przedsiębiorcami. To ważne, bo w tej miejscowości w ostatnich latach bardzo mocno zmieniła się struktura zatrudnienia. Powstały nowe przedsiębiorstwa.

I szkoła z nimi współpracuje. To chociażby firma Promotech. To firma bazująca na produkcji przy pomocy obrabiarek sterowanych numerycznie. Szkoła ma podpisaną z tą firmą umowę partnerską. Uczniowie kierunków mechanicznych mogą tam odbywać staże oraz praktyki zawodowe. Później, po skończeniu technikum, absolwenci właśnie tam często znajdują pracę.

Kolejna firma, z którą szkoła ściśle współpracuje, to Eltron. – To jedna z największych firm elektrycznych na Podlasiu, która zajmuje się projektowaniem instalacji, instalatorstwem elektrycznym. Jest to firma, która w naszej szkole, dla naszych uczniów, ale i dla swoich pracowników, zorganizowała takie przedsięwzięcie, które się nazywa Akademia Eltronu – opowiada Dorota Kondratiuk.

Na czym to polega? Uczniowie, którzy są w te akademię zaangażowani, uczestniczą w specjalnych zajęciach. To zajęcia kształtujące zarówno umiejętności miękkie, takie jak kreatywność, umiejętność pracy w zespole – co bardzo ostatnio cenią pracodawcy, ale także umiejętności twarde, typowo praktyczne. – To dodatkowe wzbogacenie uczniów o kompetencje, które są niezbędne dla pracodawców – podkreśla pani dyrektor.

Co ważne – te umiejętności naprawdę później przydają się w praktyce. Bo firma Eltron bardzo często zatrudnia tych uczniów, którzy odbywali tu –praktyki.

Kolejnym niezawodnym partnerem szkoły jest Spółdzielnia Mleczarska w Łapach. – To kolejna szansa dla naszych elektryków i techników mechaników. Bo mimo że profil spółdzielni to profil typowo spożywczy, to wiadomo, że w warunkach produkcyjnych są również potrzebni pracownicy związani z elektryką oraz z obsługą maszyn i urządzeń. Dlatego również tam nasi uczniowie odbywają praktyki. Mało tego – odbywają również staże wakacyjne – opowiada dyrektor Kondratiuk.

Otwierają drzwi, by pokazać się mieszkańcom miasta

Jednak praktyki i staże to nie koniec współpracy szkoły z lokalnymi przedsiębiorcami. Firmy wspierają szkołę również na innych polach.

– Do stałych przedsięwzięć należą targi edukacyjne, dzień otwarty szkoły – mówi Dorota Kondratiuk. – Organizujemy go, by pokazać się mieszkańcom. Otworzyliśmy drzwi dla absolwentów szkoły, mieszkańców miasta, ale też dla naszych przyszłych uczniów, którzy obecnie kończą trzecie klasy gimnazjów oraz ósme szkól podstawowych. Mogli oni wejść do szkoły, obejrzeć nasze pracownie, poznać naszą ofertę edukacyjną. A dla nas wielką dumą było to, że wraz z ofertą szkoły była też ekspozycja naszych partnerów i firm współpracujących ze szkołą.

Powracają do dawnej oferty. Ale nieco inaczej niż kiedyś

Rozwój szkoły to jednak nie tylko nowe kierunki, współpraca z przedsiębiorcami. Czas rozwojem też można nazwać… powrót do tego, co było kiedyś.

– Wróciliśmy do kierunku technik pojazdów samochodowych. Przez jakiś czas nie było naboru na ten kierunek. W ubiegłym roku postanowiliśmy go wznowić – mówi Dorota Kondratiuk.

Szkoła w ubiegłym roku ogłosiła też nabór do klasy mundurowej. W tym przypadku postawiono oczywiście na współpracę z policją, z brygadą obrony terytorialnej. – I te służby są również bardzo zainteresowane w przyszłości nie tylko policjantami i żołnierzami, ale również pracownikami związanymi z obsługą tych służb. To m.in. właśnie technik pojazdów samochodowych – mówi pani dyrektor. I poskreśla, że szkoła rozwój poszczególnych kierunków traktuje jako nie tylko jako sferę edukacyjną, ale również jako szeroko rozumiana sferę wsparcia ucznia. – Uważam, że uświadomienie uczniom potrzeby kształcenia zawodowego, ukształtowanie umiejętności miękkich , ukierunkowanie uczniów na rynek pracy, na potrzeby tego rynku, na potrzeby wysokiej świadomości obecności na rynku pracy i świadomości kształtowania etosu i poszanowania dla pracy, to droga sukcesu życiowego – podkreśla Dorota Kondratiuk.

Praktyka, praktyka, praktyka…

Etos to jednak jedno, a praktyczne umiejętności – drugie. Dlatego szkoła stawia na dodatkowe kursy i szkolenia. Tak, by uczniowie mieli szansę zdobyć umiejętności, których nie przewiduje podstawa

programowa na danym kierunku, a które na pewno przydadzą się w przyszłej pracy. – Uczestniczymy w projektach, dzięki którym możemy zorganizować takie kursy. A nasza młodzież – otrzymać bezcenne dyplomy kwalifikacyjne, które sprawiają, że pracodawcy chętniej ich zatrudnią – mówi pani dyrektor. Na przykład grupa budowlańców uczestniczy w kursie obsługi koparek i spycharko-ładowarek. Uczniowie uczestniczą też w kursach nowoczesnych metod spawania, elektrycy – zdobywają uprawnienia obsługi urządzeń elektrycznych. Są też kursy barmana, baristy, hotelarskie staże wakacyjne pozwalające na zdobycie doświadczenia i istotnych umiejętności społecznych, które w zawodach usługowych są szczególnie ważne.

Warto zdobywać zawód!

Jako szkoła zawodowa wychodzimy teraz z takie swoistego cienia edukacyjnego – przyznaje Dorota Kondratiuk. Chodzi o to, że przez wiele lat młodzi wybierali przede wszystkim licea ogólnokształcące. Na koniec zdawali maturę i… No właśnie. Praktycznie nie mieli wyjścia. Musieli iść na studia. Po prostu – w szkole zdobyli wiedzę ogólną, ale nie mieli konkretnych umiejętności, nie mieli zawodu. Jakoś przez lata mało kto chciał pamiętać o technikach czy szkołach branżowych, gdzie zdobywa się zawód, ale nie zamyka się jednocześnie drogi przed dalszym kształceniem.

– Dziś wracamy do kształcenia zawodowego. Ono zostaje nie tylko zauważone, ale i docenione – uśmiecha się Dorota Kondratiuk.

To cieszy. Bo po takiej szkole perspektywy są dużo szersze. Choć nie da się ukryć – nauki też jest więcej niż w zwykłym liceum. Bo przecież do przedmiotów ogólnych dochodzą te zawodowe.

W szkole w Łapach docenia się tych, którzy najlepiej dają sobie z tym radę. Co roku grupa najlepszych uczniów w szkole otrzymuje specjalne stypendium.

www.dobryzawod.pl

unia

Materiał Informacyjny Partnera