Reklama

Zapraszamy na Święto Ulicy Kilińskiego

Jedna z najpiękniejszych w Białymstoku – ulica Jana Kilińskiego po raz dziewiąty obchodzi swoje święto. W tym roku przeniesiemy się tam w czasie w lata 50-60 dwudziestego wieku. Już w najbliższą niedzielę (26 maja) podczas Święta Ulicy Jana Kilińskiego na białostoczan będzie czekało mnóstwo atrakcji.

Święto Ulicy Jana Kilińskiego rozpocznie się o godz. 11.00. Koncerty, etiudy, pokazy, to tylko niektóre z atrakcji, na które zapraszamy mieszkańców Białegostoku. Wystąpią dzieci ze Szkoły Artystycznej w Grodnie, zaprezentuje się Ognisko baletowe Domu Kultury „Śródmieście”, zespół „Małe Kurpie”, „Kapela Czarnoleska”. Zobaczymy też pokazy iluzji w wykonaniu Łukasza Granta, a w szalone lata 60-te zabierze nas zespół The Chance. O godz. 14.20 nastąpi rozstrzygnięcie konkursu na najciekawszą stylizację ubioru z lat 50-60. XX wieku.

Imprezie towarzyszyć będą wystawy, działania plastyczne, zabawy dla dzieci. Miłośnicy historii będą mogli wziąć udział w specjalnych grach i warsztatach. Będzie można obejrzeć kolekcję samochodów z Moto Retro Muzeum. Specjalne programy przygotowały instytucje kultury: Muzeum Wojska, WOAK, Dom Kultury „Śródmieście”, Galeria Sleńdzińskich, Galeria Sztuki Marszand oraz Muzeum Historii Medycyny i Farmacji Uniwersytetu Medycznego. Święto ulicy J. Kilińskiego zakończy się o godz. 15.00.

Ulica Kilińskiego już po raz dziewiąty obchodzi swoje święto. Zapraszam wszystkich mieszkańców, to świetna okazja do wspomnień i dobrej zabawy. Atrakcji na pewno nie zabraknie i każdy znajdzie coś ciekawego dla siebie – powiedział prezydent Tadeusz Truskolaski.

Z okazji przypadającego w poniedziałek Dnia Samorządu Terytorialnego, w trakcie Święta ulicy J. Kilińskiego (26 maja) białostoczanie będą mogli otrzymać flagi i specjalne pocztówki. Chętni będą także mogli zwiedzić Pałacyk Gościnny przy ul. J. Kilińskiego.

Ulica J. Kilińskiego jest jednym z tych miejsc w Białymstoku, które ma klimat prawdziwej starówki. Zamyka ją Pałacyk Gościnny Branickich, a w stylowych kamienicach stojących wzdłuż ulicy mieszczą się instytucje kultury i restauracje z ogródkami, które zawsze włączają się w obchody święta ulicy.

W czasach hetmana Branickiego dzisiejsza ulica J. Kilińskiego była polną ścieżką biegnącą wzdłuż pałacowych stawów. W latach 1766-77 wzniesiono Pałacyk Gościnny, w którym Izabela Branicka przyjmowała niektórych gości. Od strony kościoła istniała też wozownia, którą na początku XIX wieku przekształcono w kamienicę nazywaną przez białostoczan lożą masońską. Kolejne budynki zaczęły powstawać dopiero od połowy XIX wieku, kiedy już zlikwidowano stawy. Ulicę zaczęto wówczas nazywać Niemiecką. Wtedy zaczęły pojawiać się w tym miejscu restauracje, zakłady fotograficzne i hotele, wśród nich słynny Ritz. I choć dziś niewiele z tej dawnej świetności zostało, niepowtarzalny urok ulicy wciąż istnieje.

Eliza Bilewicz-Roszkowska

Źródło: Urząd Miejski Białystok