Reklama

Z narażeniem życia na ratunek nielegalnym migrantom

Informacja o dziesięciu osobach, które ugrzęzły w rozlewiskach rzeki Narew wpłynęła do dyżurnego Podlaskiego Oddziału SG wczoraj po godz. 18. W podany rejon natychmiast skierowano patrole Straży Granicznej. Ze względu na bagienny teren dotarcie do cudzoziemców było bardzo utrudnione. Do działań zaangażowano żołnierzy WOT z Grupy Rozpoznania Obrazowego oraz jednostki Państwowej i  Ochotniczej Straży Pożarnej. Poszukiwaną grupę migrantów udało się zlokalizować przy użyciu drona. Dzięki namiarom podawanym przez operatora około godziny 23 dotarła do nich grupa ratownicza – 2 funkcjonariuszy Straży Granicznej i 6 Strażaków. Mundurowi rozpalili ognisko. Wszyscy, zarówno cudzoziemcy jak i funkcjonariusze byli bardzo wycieńczeni i nie mieli możliwości bezpiecznego powrotu pieszo.  Do akcji wezwany został wojskowy śmigłowiec.  Na jego pokład podczas dwukrotnego przelotu udało się podjąć wszystkie osoby, zarówno migrantów, jak i ratowników. Na przygotowanym lądowisku w miejscowości Siemianówka czekały już zespoły ratownictwa medycznego. Cała akcja zakończyła się o godzinie 4.15.

Uratowano 8 obywateli Sri Lanki,  1 obywatela Pakistanu i 1 obywatela Indii. Czterech cudzoziemców przebywa obecnie w szpitalach, a pozostali pozostają pod opieką funkcjonariuszy Placówki SG w Narewce. Funkcjonariusze biorący udział w akcji nie wymagali hospitalizacji.

To już kolejne zdarzenie, w którym służby polskie z narażeniem swojego zdrowia i życia ratują migrantów, którzy nielegalnie przekroczyli granicę naszego państwa.

W całą akcję zaangażowani zostali funkcjonariusze nie tylko Straży Granicznej, ale także Ochotniczej i  Państwowej Straży Pożarnej oraz żołnierze wojsk operacyjnych i WOT. W sumie w działaniach udział brało około 80 osób.

Podlaska Straż Graniczna

Reklama