Reklama

Warmia mało skuteczna, tylko 5 bramek

Grajewska Warmia 5 : 0 pokonała KS Śniadowo – ostatnią drużynę w tabeli IV ligi. Cieszą punkty, cieszy pięć bramek, ale  martwi  słaba skuteczność. Dawno już na Stadionie Miejskim im. Witolda Terleckiego nie oglądano tylu zmarnowanych okazji. A szkoda, bo mógł paść rekord rozgrywek w ilości strzelonych goli.

Tuż po rozpoczęciu spotkania Marcin Mikucki wpada w pole karne, zagrywa fatalnie piłkę do Tomasza Dzierzgowskiego i tylko rzut rożny oraz jęk zawodu na trybunach. I takich akcji w pierwszym kwadransie było kilka jak np. w 8minucie. Tym razem nie popisał się Kamil Randzio. Ale po dwóch minutach pada bramka. Z prawej strony Mikucki zagrywa do Dzierzgowskiego, który strzela w bramkarza, ale dopada do odbitej piłki i pakuje ją do siatki.

W 13 minucie ponownie Dzierzgowski kończy skutecznie zagranie Pawła Drażby. I kiedy na trybunach już zaczęto przyjmować zakłady jaki będzie końcowy wynik rozpoczął się pokaz nieskuteczności. Zaczął Mikucki, który będąc sam przed bramkarzem strzela w jego nogi.

W tym czasie Warmia ma kilka rzutów rożnych,których nie potrafi wykorzystać jak Edison,który strzela głową nad poprzeczką. W 28 minucie bramkarz gości z trudem broni uderzenie Rafała Kozikowskiego z rzutu wolnego. Trzy minuty później wielkie zamieszanie w polu karnym gości kończy strzałem tuż obok słupka Łukasz Domurat. Goście pierwszy strzał w kierunku bramki oddali dopiero w 36 minucie. Jednak futbolówka przechodzi wysoko obok słupka. Jeszcze przed przerwą Mikucki będąc przed niemal pustą bramką przenosi piłkę nad poprzeczką.

Po przerwie nadal przewaga gospodarzy i kolejne fatalne zagrania w ataku. Wreszcie w 58 minucie Dawid Kondratowicz skutecznie wykorzystuje wrzutkę Mikuckiego i strzałem głową podwyższa wynik. Pięć minut później swą pierwszą bramkę w barwach Warmii strzela Paweł Drażba strzelając gola po rzucie rożnym.

Od tego momentu przez kilka minut przeważali goście. Jednak ich akcje z reguły kończyły się na interwencji obrony lub bramkarza i tak naprawdę poza strzałem Grzegorza Żebrowskiego w 75 minucie w ręce Łukasza Sobolewskiego nie mieli praktycznie żadnej okazji do zmiany wyniku. W 86 minucie swą trzecią bramkę w meczu zdobył Dzierzgowski i po kilku minutach sędzia kończy mecz.

Zaraz po końcowym gwizdku swego rozczarowania wynikiem nie krył trener Warmii – Leszek Zawadzki „dziś tylko można się cieszyć z punktów. Mimo pięciu bramek nie jestem zadowolony,bo powinno ich być dużo więcej. Niemal całkowicie zawiodła skuteczność. Trzeba o tym porozmawiać, bo nie można tak grać nawet ze słabym przeciwnikiem. Sam mecz, był jaki był”.

Teraz przed Warmią trochę oddechu, bo pauzują w następnej rundzie. Później jadą do Bielska Podlaskiego, a u siebie zagrają 27 kwietnia ze Spartą Augustów.

WJ

WARMIA GRAJEWO – KS ŚNIADOWO 5 : 0 (2:O).

Bramki: 1 : 0- Tomasz Dzierzgowski 10, 2 : 0 – Tomasz Dzierzgowski 13, 3 : 0 – Dawid Kondratowicz 58, 4 : 0 -Paweł Drażba 63, 5 : 0 – 86 Tomasz Dzierzgowski.

WARMIA: Sobolewski – Domurat, Mikucki, Randzio (64 Chyliński), Stankiewicz, Dzierzgowski, Kozikowski (80 Koszczuk), Kondratowicz , Arciszewski (72 Wójcicki), Edison (80 Mściwujewski),  Drażba. Trener: Leszek Zawadzki.

KS ŚNIADOWO: Lichomski – Bruliński, Milewski, P. Zalewski, Radgowski, Kijek, Boroń (57 Sołoviow), A. Zalewski, Żebrowski, Choiński, Smętek. Trener: Adam Szuba.

Żółte kartki: Domurat (Warmia) – Żebrowski (Śniadowo).

Sędziowali: Michał Renkiewicz jako główny oraz Daniel Książek i Michał Paruch (Kolegium Sędziów Podlaskiego ZPN).

Widzów: 100.