Reklama

TRENERZY PO MECZU PIAST GLIWICE – JAGIELLONIA BIAŁYSTOK (1:1)

Po spotkaniu Piasta Gliwice z Jagiellonią Białystok (1:1) głos zabrali szkoleniowcy obu drużyn na pomeczowej konferencji prasowej. 

Aleksandar Vuković (Piast): Za nami wyrównane spotkanie i wynik jest sprawiedliwy. Mogliśmy wygrać ten mecz, ale klasa rywala jest taka, że był w stanie strzelić gola na wagę bardzo ważnego punktu. Zagraliśmy bardzo dobry mecz na tle klasowego rywala i podeszliśmy do spotkania bardzo ambitnie mimo spokojnej sytuacji. Starcie było dosyć zamknięte, bo oba zespoły bardzo dobrze realizowały swoje zadania od strony defensywnej. Doceniam postawę swojej drużyny, a Jagiellonii gratuluję bardzo ważnego punktu. Niedosyt po straconym golu w 90 minucie na pewno jest, ale warto podkreślić, że mierzyliśmy się z klasowym rywalem i długo byliśmy w stanie przeciwdziałać sile ofensywnej Jagiellonii. Popełniliśmy tak naprawdę jedyny duży błąd po naszym rzucie rożnym, kiedy doprowadziliśmy do sytuacji Jagiellonii, jeszcze wtedy niewykorzystanej. Wiadomo jednak było, że klasa przeciwnika jest na tyle duża, że i tak są w stanie strzelić gola i zdawaliśmy sobie z tego sprawę. W końcówce sezonu jesteśmy zespołem skuteczniejszym niż wcześniej, a nie zmieniliśmy nic w swoim podejściu. Po prostu teraz potrafimy przełożyć dobrą grę na punkty, czego brakowało w pierwszej części sezonu. 

Adrian Siemieniec (Jagiellonia): Dziękuję zawodnikom za poświęcenie i grę do końca. Słowa uznania także dla kibiców za fantastyczne wsparcie w meczu wyjazdowym. Za nami trudne spotkanie. Widać było, że Piast jest w dobrym momencie. Zawsze trudno gra się przeciwko temu zespołowi, niełatwo jest o kreowanie sytuacji. Finalnie jesteśmy zadowoleni z tego punktu, a teraz czeka nas ostatnie spotkanie w sezonie u siebie. Chcemy jak najlepiej do niego przygotować się. Piast jest silny pod kątem organizacji gry, a także mentalnie. Indywidualnie ich zawodnicy też prezentują dużą jakość. Mam wrażenie, że mieliśmy dziś trochę problemów strukturalnych z budowaniem ataku. Potrzebujemy jednak szerszej analizy, z czego wynikały dziś nasze problemy z kreowaniem sytuacji. To niesamowity chichot losu, że w najbliższą sobotę będę miał okazję zagrać przeciwko swojemu przyjacielowi w tak ważnym meczu. Obaj przyjaźnimy się z Dawidem Szulczkiem, ale także obaj jesteśmy profesjonalistami. Zarówno Jagiellonia, jak i Warta z pewnością zrobią wszystko, aby rozstrzygnąć ten mecz na swoją korzyść. Oba zespoły mają swoje cele. 

Reklama

Reklama