Reklama

Skończyli na 6 miejscu

W ostatnim meczu Lotto Superligi Dojlidy Białystok przegrały w Wysokiem Mazowieckiem 2:3 z Energą KTS Toruń. Nas zespół na koniec sezonu zajął szóste miejsce.

– Porażka z Energą nie może cieszyć, szczególnie, że można było jej uniknąć. Ale z drugiej strony, kibice w Wysokiem Mazowieckiem nie zawiedli i licznie zasiedli na trybunach. Emocji też było sporo i mecz był znakomitą promocją naszego klubu i tenisa stołowego – ocenia menadżer Dojlid Piotr Anchim.

Szansę występu dostał pochodzący z Wysokiego Mazowieckiego nasz reprezentant Piotr Michalski.

– W pierwszym pojedynku z Konradem Kulpą Piotrek był bardzo stremowany, ale już w starciu z Tomaszem Kotowskim oswoił się z dużą liczbą kibiców i w secie otwarcia stworzył faworytowi sporo problemów. Mam nadzieję, że te doświadczenie zaprocentuje w przyszłości – dodaje Piotr Anchim.

Dojlidy zapewne zdobyłyby komplet punktów, gdyby nie wpadka Yonguina Li. Młody Chińczyk co prawda na otwarcie meczu rozbił Tomasza Kotowskiego, ale potem zaliczył nieoczekiwaną porażę z Konradem Kulpą.

– Na podsumowanie całego sezonu przyjdzie jeszcze czas, ale już teraz można pokusić się o ocenę, że nie był on dla Dojlid zły. Mimo teoretycznie słabszego składu niż w poprzednich rozgrywkach wypadliśmy dużo lepiej i uplasowaliśmy się w środku tabeli. To dobra prognoza na przyszłość – kończy Piotr Anchim.

Dojlidy Białystok – Energa KTS Toruń 2:3

Yongyin Li – Tomasz Kotowski 3:0 (11:1, 11:7, 11:2)

Piotr Michalski – Konrad Kulpa 0:3 (5:11, 4:11, 6:11)

Wang Zeng Yi – Marcin Woskowicz 3:1 (11:4, 7:11, 11:7, 11:5)

Yongyin Li – Konrad Kulpa 1:2 (5:11, 11:8, 10:12)

Piotr Michalski – Tomasz Kotowski 0:2 (10:12, 4:11)

Źródło: UKS Dojlidy

Na zdjęciu Piotr Michalski, fot. Robert Kruk