Reklama

Przyjaciele Koluchstyl – Animatorzy z Fuerteventury. Część 5

5 odcinek artykułu o animatorach z Fuerteventury poświęcona jest męskiej części teamu z hotelu Elba Carlota. Jest ich pięciu – Seweryn, Leniel, Julien, Adrian i Vincenzo. Pochodzą z różnych krajów, z różnych części świata, rozmawiają w różnych językach, mają różne zainteresowania, ale łączy ich jedno sport, życzliwość i dobry humor.

Seweryn Fijałkowski

Pierwszym bohaterem jest oczywiście Polak. Seweryn pochodzi z niewielkiej miejscowości w województwie dolnośląskim, z Giebułtowa. Na Fuerteventurze mieszka od ponad 2 lat. Jest tam jego dom, wspaniała dziewczyna Karolina. Mówi, że trochę tęskni za naszym krajem, za rodziną, ale najbardziej za pierogami. Jest to potrawa, którą mógłby jeść na śniadanie, obiad i kolację. W zespole pełni bardzo ważną i niezastąpioną rolę. Jego obecność jest nieodzowna podczas występów i imprez. Dlaczego? Ponieważ Seweryn jest didżejem, w dodatku bardzo dobrym. W Polsce zajmował się prowadzeniem wielu masowych eventów, m.in. nagłaśniał jedną z imprez Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Zresztą przez wiele lat był wolontariuszem tejże fundacji. Ulubioną aktywnością sportową  Seweryna w Elbie Carlota jest siatkówka. Nic zresztą dziwnego, ponieważ ma do tego świetne predyspozycje gabarytowe. Wolne chwile od pracy spędza na desce. Surfing to jego pasja. A wiadomo, że na Wyspach Kanaryjskich są bardzo dogodne warunki do surfingowania. A marzenia? Największym marzeniem Seweryna jest zwiedzić cały świat i nauczyć się wielu języków, mimo, że rozmawia już w kilku.

Leniel Martini Aguilar

Leniel pochodzi  ze stolicy Wenezueli z Caracas.  Na Fuerteventurze pracuje od roku. Jest to niezwykle żywiołowy facet. Wszędzie go pełno. Biega, skacze, chodzi do tyłu, robi salta i prawdopodobnie najchętniej chodziłby  na rękach bez przerwy. Leniel jest chyba ulubionym animatorem gości ze względu na swoją niezwykłą komunikatywność, kreatywność i dobry humor. W swoją pracę wkłada wiele uczucia, by zadowolić innych. Nawet dyplomy w konkurencjach sportowych, które prowadzi, osobiście kolorowane są przez niego. Uwielbia koszykówkę, siatkówkę, piłkę nożną i baseball, czyli wszystko gdzie można biegać, gdzie jest największa aktywność ruchowa. Czy biega tez w domu. Nie, w domu uwielbia poleniuchować przy dobrym filmie i grach wideo. Zapytany z czym mu się kojarzy Polska, odpowiedział, że jest to piękne słowo i mieszkają tam piękne dziewczyny.

Julien Seymour

Julien na Fuerteventurę przyjechał z  dalekiego Renionu.  Jest to francuska wyspa położona między Madagaskarem, a Mauritiusem. W zawodzie animatora pracuje od 5 lat. W przeszłości trenował piłkę nożną i taekwondo. Jest niezwykle twórczy artystycznie. Wszystkie dekoracje estradowe wykonane są właśnie przez Juliena. Do każdego show przygotowuje nową scenerię, dzięki czemu goście mogą poczuć się jak na prawdziwym Broadway.  I co najważniejsze jego talent nie kończy się w miejscu pracy.  W domu realizuje swoje pomysły wykonując przeróżne ciekawe przedmioty i ozdoby, co zresztą bardzo cieszy jego dziewczynę. Julien bardzo lubi swoją pracę. Często porusza się na rolkach. Robi to świetnie nawet z tacą pełną cukierków lub szklanek. Uwielbia, gdy w grafiku ma  ping pong, siatkówkę i łucznictwo. Mówi, że trzeba brać życie jakim jest, cieszyć się nim i nie przejmować się błahostkami. Zapytany o Polskę – odpowiedział jednoznacznie Polish food.

Adrian Caliga

Adrian urodził się w Konstancy w Rumunii. Znajomi nazywają go Charlie, nosi nawet identyfikator z tym imieniem. Jego pseudonim artystyczny związany jest z kultowym brytyjskim aktorem Charlie Chaplinem. I nie bez powodu. Adrian to wspaniały artysta estradowy. Przez wiele lat występował na scenach estradowych w wielu krajach. Zresztą podczas występów rewelacyjnie naśladuje swojego idola Chaplina. Uwielbia tańczyć. Taniec jest czymś, co pozwala mu czuć, że żyje. Pomimo swego ogromnego talentu artystycznego jest osobą niezwykle skromną. Zawsze stara się sprawić przyjemność innym, często zapominając o sobie. Jego ulubionym sportem jest koszykówka i bardzo ubolewa nad tym, że niestety jest zbyt niski by uprawiać tę dyscyplinę. Polska jest mu bardzo bliska, ze względu na naszą kulturę, wspaniałych ludzi, wspaniałą, piękną dziewczynę, która stąd pochodzi,  przepyszne jedzenie, podobne jak w Rumunii i polską dyscyplinę Koluchstyl.

Vincenzo Galdi

Vincenzo to serce zespołu, lider wspaniałego teamu. Jest Włochem.  Pochodzi z pięknego Neapolu. Przy każdej okazji mówi o sobie, że jest seksy. Jak przystało na Włocha jest bardzo  romantyczny. Podczas naszego pobytu w hotelu byliśmy świadkami uroczystych zaręczyn. Po skończonym show Vincenzo oświadczył się swojej dziewczynie na estradzie. Tak tradycyjnie, z pierścionkiem w ręku, na kolanach. Jako kierownik odpowiedzialny jest za sprawną pracę wszystkich animatorów. Zresztą ma w tym ogromne doświadczenie, ponieważ w zawodzie animatora pracuje od 11 lat. W przeszłości uprawiał kung-fu. Podkreśla, że sport jest bardzo ważną częścią życia każdego człowieka i zachęca wszystkich do aktywnego uczestnictwa w nim. A z czym  kojarzy mu się Polska – odpowiedział śpiewająco Miłość, miłość w Zakopanem.