Prawo jazdy dla 16-latków

Szesnastoletni kierowcy i mandaty idące w tysiące złotych – już za rok tak może wyglądać drogowa rzeczywistość w Polsce.
Ministerstwo Transportu przesłało do Sejmu projekt nowej ustawy o kierujących pojazdami. Według autorów projektu ustawy zwiększy się bezpieczeństwo na drogach, głównie poprzez zwiększenie kontroli nad najmłodszymi kierowcami (do 24. roku życia), którzy według policyjnych statystyk powodują 20 proc. wszystkich wypadków. Projekt ustawy najpoważniejsze ograniczenia nakłada na osoby, które dopiero co zdały egzamin na prawo jazdy. W ciągu pierwszych siedmiu miesięcy nie będą mogły one przekraczać prędkości 50 km/h w mieście (dotyczy to także jazdy w nocy i na drogach o podwyższonej prędkości) oraz 80 km/h w trasie, nawet na autostradzie. Do tego, jeżeli w ciągu dwóch lat od zdania egzaminu trzykrotnie popełnią nawet błahe wykroczenie, to stracą prawo jazdy. Okres próbny dla młodych kierowców wprowadzono już w 13 krajach Europy, m.in. w Austrii, Niemczech czy na Węgrzech. Badania przeprowadzone w tych państwach wykazały, że po zastosowaniu nowych przepisów liczba wypadków z udziałem młodych kierowców (wiek 18-24) zmniejszyła się o 20-50%.
Za kierownicą bez prawka będą mogły prowadzić samochód osoby już po ukończeniu 16. roku życia. Obok małoletniego kierowcy siedzieć będzie musiał dorosły obywatel mający prawo jazdy, to jeszcze musi on być spokrewniony z podopiecznym, co najmniej w drugim stopniu. Samochód 16-letniego kierowcy będzie musiał spełniać określone warunki: musi mieć on dodatkowe lusterka, być oznaczony literą „L” oraz posiadać dodatkowe badania techniczne.
Projekt ustawy przewiduje, że nie trzeba będzie tracić prawa jazdy po uzbieraniu 24 punktów karnych. Natomiast osoby, które przekroczą dopuszczalną liczbę punktów karnych będą musiały odbyć tzw. kurs reedukacyjny. Prawo jazdy zostanie im odebrane dopiero, gdy w ciągu pięciu lat od ukończenia kursu uzbierają kolejne 24 punkty karne.
Ministerstwo Sprawiedliwości szykuje zmiany w kodeksie wykroczeń. Zakładają one m.in. że maksymalny mandat za jedno wykroczenie może wzrosnąć do 1000 zł. Na razie jednak nie wiadomo, jakie będą konkretne mandaty za poszczególne wykroczenia.
autor: T.K.
Źródło: Ministerstwo Transportu 

Reklama