Reklama

Pokonać Legię!

Po dwutygodniowej przerwie  wracamy do rywalizacji w PKO Ekstraklasie. W piątek przy Słonecznej zaczynamy z „wysokiego C”, bo od szlagierowego pojedynku Jagiellonii Białystok z Legią Warszawa. Początek tego spotkania o godzinie 20:30.

W Jagiellonii atmosfera w trakcie ostatnich dni była naprawdę dobra. Trudno się temu dziwić – dzięki trzem ligowym zwycięstwom z rzędu drużyna Ireneusza Mamrota wskoczyła na pozycję wicelidera PKO Ekstraklasy, a do tego kilka dni temu pokonała również w sparingu lidera ligi białoruskiej – Dynamo Brześć 2:1. W tym spotkaniu dwa gole dla Jagi strzelił Jesus Imaz, który znajduje się w wyśmienitej formie. Hiszpan w dotychczasowych siedmiu kolejkach zdobył siedem bramek, został piłkarzem sierpnia w PKO Ekstraklasie i aktualnie przewodzi w klasyfikacji strzelców.

– Sumiennie popracowaliśmy podczas przerwy reprezentacyjnej. Za spotkanie z Legią możemy otrzymać maksymalnie trzy punkty w tabeli i oczywiście w rachubę wchodzi jeszcze aspekt kibicowski. Wszyscy wiemy jak wiele to spotkanie znaczy dla naszych fanów. My jednak musimy zachować chłodną głowę. Nasi najbliżsi rywale prezentują ostatnio wysoką formę, podobnie jak my są w dobrej dyspozycji. Liczymy na dobry i ciekawy mecz, ale ostatecznie i tak najważniejsze są punkty – mówił przed tym spotkaniem trener Ireneusz Mamrot.

Piątkowy przeciwnik Żółto-Czerwonych, Legia Warszawa, zajmuje w ligowej tabeli piąte miejsce z dorobkiem 13 punktów, mając ich o jeden mniej od Jagiellonii. Warto jednak zaznaczyć, że podopieczni Aleksandara Vukovicia mają jeden mecz zaległy z Wisłą Płock, w którym trzy „oczka” dałyby im pozycję lidera. Legia w ostatnich pięciu meczach ligowych zdobyła aż 13 z 15 możliwych do zdobycia punktów i prezentuje bardzo solidną formę, co pokazała choćby w rywalizacjach z greckim Panioniosem i szkockimi Rangersami w eliminacjach Ligi Europy.

Warto dodać, że Jagiellonia nie przegrała przy Słonecznej z Legią od trzech lat i przez ten czas pozwoliła Wojskowym na strzelenie zaledwie jednego gola. W majowym spotkaniu rundy finałowej Żółto-Czerwoni pokonali warszawski zespół 1:0 po bramce samobójczej Mateusza Wieteski, czym praktycznie zamknęli drogę drużynie Aleksandara Vukovicia do obrony tytułu mistrzowskiego. Stawką piątkowego pojedynku, który z trybun obejrzy około 20 tysięcy kibiców, jest z kolei fotel lidera PKO Ekstraklasy, przynajmniej do piątkowej potyczki Śląska Wrocław z Górnikiem Zabrze.

Trener Ireneusz Mamrot w piątkowym meczu z Legią powinien mieć prawie wszystkich swoich zawodników do dyspozycji. Pod znakiem zapytania stoją jedynie występy kontuzjowanych Bodvara Bodvarssona i Bartosza Kwietnia, którzy i tak raczej nie wybiegliby w podstawowej jedenastce Żółto-Czerwonych. Po stronie legionistów niepewne są występy Arvydasa Novikovasa i Jose Kante. Sam trener Aleksandar Vuković wyklucza grę Marko Vesovicia, a do tego od dłuższego czasu kontuzjowany jest Vamara Sanogo. Przypomnijmy ponadto, że w ostatnich dniach Legia sprzedała również Tomasza Jodłowca (do Piasta Gliwice) oraz swoich dwóch napastników – Carlitosa (do Al-Wahda) i Sandro Kulenovicia (Dinamo Zagrzeb).

Pierwszy gwizdek o godzinie 20:30.   – WIDZIMY SIĘ WSZYSCY PRZY SŁONECZNEJ!

Źródło: jagiellonia.pl