Reklama

Początki samochodów

Samochód to względnie nowy wynalazek- w porównaniu chociażby do noża, ubrań, czy innych przedmiotów codziennego użytku. Jego początki to jednak z naszego punktu widzenia wciąż świat bardzo odległy i nieznany. Oficjalna historia automobilu zaczyna się za sprawą francuskiego inżyniera Nicolasa Cugnota, konstruktora ciągnika artyleryjskiego dla francuskiej armii. Pierwszy egzemplarz powstał w 1765 roku, a jego następca pięć lat później. Zarówno prędkość (około 4 km/h), jak i zasięg tych pojazdów pozostawiały wiele do życzenia. Po każdych 20 minutach należało robić przerwy na reprodukcję pary – istna mordęga!

Przejdźmy jednak o kilka dekad naprzód, pozostawiając samochody o napędzie parowym nieco na boku. W końcu podobnie postąpiła z nimi historia, czyniąc z nich ślepe uliczki rozwoju motoryzacji. W latach 60 i 70 XIX wieku nadeszła era silnika spalinowego. Nie obeszło się bez kontrowersji – bez żadnej przesady można powiedzieć, że wybuchła wojna patentowa pomiędzy wynalazcami francuskimi a niemieckimi. Skończyła się ona na… skasowaniu patentów dotyczących silnika czterosuwowego, co pozostawiało wolną rękę każdemu, kto chciał spróbować swoich sił w stworzeniu własnego pojazdu o napędzie spalinowym.

Skorzystał z tego między innymi wybitny niemiecki konstruktor, Carl Benz. W 1885 roku Benz zbudował trójkołowy pojazd spalinowy, jednocylindrowy, czterosuwowy, napędzany benzyną. W 1885 wystąpił on o patent dotyczący silnika, zaś rok później wniósł patent na cały samochód, nazywając go Benz Patent-Motorwagen Nummer 1Nummer 1 dzierży zaszczytny tytuł pierwszego samochodu w historii.

Pierwszym pojazdem o napędzie elektrycznym był opracowany w 1888 przez Andreasa Flockena projekt, napędzany za pomocą akumulatora kwasowo-ołowiowego. Dziesięć lat później elektryczny samochód La Jamais Contente pobił rekord prędkości, wynoszący 100 km/h. Był to pierwszy przypadek przekroczenia prędkości 100 km/h przez człowieka.

Początek XX wieku zapisał się w historii jako fascynująca arena zmagań pomiędzy samochodami napędzanymi za pomocą napędu parowego, elektrycznego i spalinowego. Taka też była właśnie ich kolejność jeśli chodzi o popularność. Wraz z biegiem lat proporcje uległy jednak diametralnej zmianie. Zadecydowała wygoda silnika spalinowego, oferującego znacznie większy zasięg i bardziej kompaktowe rozmiary. Pionierem w produkcji samochodów w Europie był Carl Benz, wprowadzając na komercyjny rynek swoje czterokołowe pojazdy spalinowe już w 1893 roku, zatrudniając przy tym ponad 50 osób. W 1899 roku sprzedał swój 600 samochód, natomiast rok później w Stanach Zjednoczonych całkowita liczba zarejestrowanych pojazdów wszystkich producentów wynosiła aż 8 tysięcy sztuk. W latach 90 XIX wieku powstało wiele znanych z dzisiejszych samochodów udogodnień, między innymi ogumienie, czy napęd na przednią oś.

Pierwszym masowo produkowanym pojazdem był zaś Ford T, napotykający na swojej drodze tak wielki popyt, że było wręcz niezbędne ciągłe udoskonalanie i usprawnianie procesu jego produkcji, w celu realizacji wszystkich zamówień. To właśnie wtedy powstały podstawy takich pojęć, jak masowa produkcja czy linie montażowe. Ford wyrósł na prawdziwego giganta, odpowiadającego za ponad połowę sprzedanych w USA aut. Załamanie tego chłonnego rynku przyniósł dopiero kryzys finansowy lat 20.

Lata powojenne to rozkwit samochodów dla ludu. Sztandarowym ich przykładem jest Volkswagen Garbus. Równolegle rozwijały się zaś samochody sportowe, takie jak Ferrari i Jaguar. Rósł tez popyt na konstrukcje luksusowe. Złote czasy motoryzacji nastąpiły na przełomie lat 50 i 60, gdy standardem stały się potężne silniki V8, a auta projektowany były z niezwykłym rozmachem, nawiązującym do lotnictwa, z mnóstwem chromowanych dodatków i modnych kolorów lakieru. Kres temu przyniósł kryzys paliwowy z lat 80. Nastąpiła era zmniejszania zarówno wymiarów aut, jak i pojemności ich silników. Pierwszorzędnym kryterium zaczęła być oszczędność, lecz także i bezpieczeństwo – lata 80 charakteryzują się rozkwitem systemów bezpieczeństwa znanych w każdym współczesnym aucie, takich jak ABS czy ESP, oraz testów zderzeniowych, zwiększających pojęcie konstruktorów na temat ochrony pasażerów podczas wypadków. Dopiero lata 90 przyniosły pewne ekonomiczne rozluźnienie, trwające do dzisiaj. Początek XXI to w dalszym ciągu zwiększanie poziomu bezpieczeństwa, a także próby powrotu do napędów elektrycznych, przeżywających swój spektakularny renesans.

www.euautoczesci.pl