Reklama

NENE: NIE POSTRZEGAM SIĘ JAKO BOHATERA

– Bohaterami wczorajszego meczu są wszyscy zawodnicy. Bardzo mądrze rozegraliśmy to spotkanie. To był w naszym wykonaniu bardzo dobry mecz, zarówno w ofensywie jak i w defensywie. Nie postrzegam się jako bohatera – powiedział Rui Nene, pomocnik „Dumy Podlasia”, po niedzielnym (11.02) zwycięstwie nad Widzewem Łódź (3:1).

– Boisko było dla nas niełatwe, ponieważ było miękkie, a nie przywykliśmy do tego podczas treningów. Podołaliśmy jednak zadaniu, wywozimy stąd trzy punkty – mówił Portugalczyk.

Czy łodzianie mieli przewagę w pierwszej połowie? – Widzew ma dobry zespół z ciekawymi zawodnikami. Czasami trzeba więcej bronić niż atakować, taki jest futbol. Być może nie zagraliśmy perfekcyjnie w defensywie, ale spisaliśmy się nieźle. Straciliśmy tylko jedną bramkę, a zdobyliśmy trzy. Uważam, że jesteśmy słusznymi wygranymi.

Co było kluczem do zwycięstwa? – Trudno wskazać jedną rzecz. Musieliśmy sporo poświęcić w trakcie meczu. Zanotowaliśmy wiele sprintów do obrony, musieliśmy być zwarci oraz zorganizowani bez piłki. Czasami nie do końca to wychodziło, tworzyły się przestrzenie dla rywali. Ogólnie jednak uważam, że zagraliśmy dobre zawody przeciwko dobrej drużynie na trudnym terenie. Lubimy jednak grać na takich stadionach.

– Lubię takie środowisko, kiedy jest pełny stadion. Zawodnicy lubią występować na takich obiektach. Kiedy jesteś na boisku jesteś skoncentrowany, nie za bardzo reagujesz na inne bodźce. Po gwizdku rozpoczynającym spotkanie otoczka nie ma znaczenia. Kiedy zdobywamy bramkę oczywiście słyszymy hałas i radujących się lub wprost przeciwnie kibiców. Lubię takie mecze – stwierdził Rui.

– Skupiamy się na każdym kolejny meczu. Dzisiaj sięgnęliśmy po pełną pulę, za tydzień postaramy się o to samo. Oczywiście miło jest być liderem, ale obecnie skupiamy się tylko na kolejnym spotkaniu. Zachowamy takie podejście do końca sezonu – zakończył.

Reklama