Reklama

Nauka zawodu to nie wszystko. Zespół Szkół Zawodowych nr 5 w Białymstoku dba, by uczeń znał rynek pracy

Dekarz, murarz-tynkarz, monter stolarki, monter zabudowy, monter instalacji sanitarnej, technik budownictwa, technik robót wykończeniowych… Zespół Szkół Zawodowych nr 5 im. Generała Prądzyńskiego w Białymstoku proponuje naukę zawodów, których przedstawiciele są od lat poszukiwani na rynku pracy. Praktycznie więc nie ma możliwości, by po skończeniu tej szkoły nie znaleźć zatrudnienia. Co więcej – szkoła ma świetne rozwiązanie dla tych, którzy chcą się nauczyć konkretnego zawodu, a nie mogą znaleźć szkoły, która kształci w tym kierunku. To klasy wielozawodowe. Zajęcia ogólnokształcące są wtedy prowadzone na terenie szkoły, przez nauczycieli. A na praktyki uczeń idzie do konkretnego pracodawcy. Więc nie dość, że uczy się dokładnie tego zawodu, który sobie wymarzył, to jeszcze dokładnie tych rzeczy, które są faktycznie obecnie potrzebne. W zawodzie kształci go przecież praktyk – mistrz zawodu, ktoś, kto doskonale zna wszystkie tajniki fachu, a jednocześnie wie, czego dziś potrzebują klienci i jakie dokładnie umiejętności przydadzą się najbardziej.

Zespół Szkół Zawodowych nr 5 im. Generała Prądzyńskiego w Białymstoku istnieje od 60 lat.

– Nasza szkoła jest szkołą z tradycjami, wielopokoleniowa. Tu uczyli się dziadkowie, ojcowie naszych obecnych uczniów – mówi Izabela Popławska, dyrektorka ZSZ 5.

Jak mówi, szkoła nastawia się przede wszystkim na kształcenie fachowców z branży budownictwa. Ale jest tu też kierunek: fryzjerstwo. No i słynne klasy wielozawodowe.

Zawód, jaki sobie tylko wymarzysz

– W technikum mamy technika budownictwa, technika fryzjerstwa i technika robót wykończeniowych. Natomiast na poziomie branżowej szkoły zawodowej uczymy na kierunkach: monter zabudowy i robót wykończeniowych, murarz-tynkarz, dekarz. Od tego roku chcemy też kształcić w zawodzie monter stolarki budowlanej i monter sieci instalacji sanitarnych oraz klasy w zawodzie fryzjer – wymienia Izabela Popławska.

I opowiada jeszcze o klasach wielozawodowych: – Klasy wielozawodowe prowadzimy metodą dualnego kształcenia zawodowego. Nasi uczniowie w szkole uczą się tylko teorii. Na kursach – teorię zawodową. U rzemieślników natomiast uczą się zawodu.

W tych klasach każdy może zdybywać swój wymarzony zawód. – Kucharz, lakiernik, fryzjer, piekarz, złotnik, zegarmistrz… – wymienia pani dyrektor. Tak naprawdę w wyborze zawodu tu ucznia ogranicza jedynie fakt, że musi znaleźć mistrza, który go będzie szkolił. Na szczęście w tej kwestii szkoła współpracuje z cechami zawodowymi, którzy udostępniają listy ewentualnych pracodawców z danego zawodu.

Co więcej – uczniowie w trakcie nauki dostają wypłaty. Bo ich nauka to są praktyki zawodowe na podstawie umowy o pracę. Są zatrudniani jako pracownicy młodociani. Umowę z pracodawcami podpisują w ich imieniu rodzice. Choć – jak przyznaje pani dyrektor – umowa nie uwiązuje ich na trzy lata trwania nauki w szkole. – To młodzi ludzie. A podejmują ważne decyzje. Może więc się czasem zdarzyć, że muszą je zmienić. Liczymy się z tym i my, i pracodawcy, u których uczą się zawodu – mówi. I opowiada, dlaczego warto zastanowić się nad tą formą kształcenia: – Uczeń, kończąc szkołę, ma już trzy lata stażu zawodowego. Wie dokładnie, czego wymaga rynek. I zna ten rynek, zna nawet potencjalnych pracodawców. Bo uczniowie często biorą udział w różnego rodzaju konkursach. Tam widzą ich pracodawcy i nierzadko proponują zatrudnienie. Ale też bardzo często nasi uczniowie zostają w tych zakładach pracy, w których odbywają praktyki. Bo umiejętności naszych absolwentów są doskonale dostosowane do jego potrzeb. Przecież to on go kształcił, to on decydował, czego musi się nauczyć – przekonuje.

W technikum i szkole branżowej

W innych klasach to już szkoła odpowiada za praktyki. Ale to wcale nie oznacza, że nie są one dostosowane do potrzeb pracodawców. Szkoła ma nowoczesne zaplecze do zajęć praktycznych, a jednocześnie współpracuje z lokalnymi firmami. – Jeden dzień w tygodniu uczymy ich w warsztatach szkolnych, natomiast drugi dzień odbywają praktyki u pracodawcy. Zależy nam bowiem, by pracowali w warunkach naturalnych – mówi Izabela Popławska.

Szkoła współpracuje z największymi firmami budowlanymi z Podlasia, jest ich ponad 70. Co więcej – tworzone są tu klasy patronackie. – Patronaci opiekują się tym kształceniem zawodowym. Fundują uczniom ubrania, bezpłatne wycieczki do zakładów pracy, stypendia motywacyjne. A ponadto prowadzą szkolenia, np. z zastosowania najnowszych materiałów budowlanych, nowych technologii – wymienia pani dyrektor. Jak przekonuje – to daje efekty.

– Mamy bardzo wysoką zdawalność egzaminów zawodowych. W ubiegłym roku na przykład teorię i praktykę zawodową zdało 100 proc. naszych dekarzy – mówi.

Sukces za sukcesem

Ale to nie wszystko. Bo uczniowie z sukcesami startują w zawodach, np. w Złotej Kielni, czyli olimpiadzie, która ma na celu sprawdzenie umiejętności praktycznych i teoretycznych uczniów. – Od kilku lat mamy tu sukcesy. W tym roku – aż czterech finalistów Złotej Kielni. Dwóch murarzy i dwóch dekarzy dostało się do finału konkursu – a dostać się jest bardzo ciężko. Dla nas to duży sukces, a dla nich motywacja. O nie tylko dostali nagrody materialne, ale dodatkowo zwolnieni są z egzaminów zawodowych na koniec nauki – mówi Izabela Popławska. No i jeszcze jedno – finał Złotej Kielni odbywa się na Budmie – czyli wielkich targach budowalnych, które przyciągają mnóstwo przedsiębiorców z tej branży. – Uczniowie przyznają, że po sukcesie w konkursie, otrzymali od razu wiele propozycji zawodowych – mówi dyrektor ZSZ 5.

W tym roku na Budmie nie pokazali się tylko uczniowie trzecich klas. Organizatorzy wyjątkowo zaprosili też drugoklasistów z białostockiej szkoły. To dekarze, którzy na stoisku szkoły prezentowali swoje umiejętności.

Uczniowie tej szkoły co i rusz udowadniają, że już w trakcie nauki są świetnymi fachowcami. Po prostu – wygrywają konkursy. A szkoła organizuje również swój konkurs – Nowoczesne budownictwo wokół nas. Uczniowie rywalizują tu w trzech kategoriach: sucha zabudowa, malarz i posadzkarz.

– To konkurs ogólnopolski, regionalny. Uczniowie z regionu mogą sprawdzić swoje umiejętności praktyczne. Co ważne – zapraszamy tu pracodawców, którzy pełnią rolę jury. I tu nasi uczniowie też zajmują czołowe miejsca – mówi Izabela Popławska.

Warsztaty? To jak prawdziwa praca!

A codzienna, szkolna praktyka? – Jesteśmy szkołą, która ma naprawdę dobrze wyposażone warsztaty – zapewnia Izabela Popławska. – Mamy cztery warsztaty: fryzjera, montera robót wykończeniowych, dekarza i murarza.

I faktycznie! Na warsztatach można się poczuć już jak w pracy. Fryzjerzy mają do dyspozycji salon z prawdziwego zdarzenia. Swoje umiejętności mogą ćwiczyć nie tylko na specjalnych perukach czy Glowach koleżanek. To salon, do którego może przyjść każdy. Uczennice wyczarowują wspaniałe fryzury na głowach prawdziwych klientek.

Murarze w szkole stawiają prawdziwe mury z najnowocześniejszych materiałów. Co prawda po skończonych zajęciach muszą je jak najszybciej rozebrać, by zaprawa się nie zawiązała, ale w praktyce na co dzień mogą sprawdzić swoje umiejętności.

Świetne warunki mają też monterzy robót wykończeniowych. Hala podzielona jest na niewielkie boksy. W każdym można próbować urządzić kuchnię, łazienkę, pokój… Tym bardziej, jeśli się ma do dyspozycji nowoczesne płytki, gresy, farby…

Nad dekarzami czuwa ich opiekun – Jan Gryciuk. Sam jest dekarzem, więc doskonale wie, jak bardzo potrzebny to zawód na rynku pracy. – Pracodawcy często muszą dokształcać pracowników – mówi. I robi wszystko, by to się zmieniło. By na rynek pracy trafiali dekarze z prawdziwego zdarzenia.

Dlatego tak bardzo zwraca uwagę na szczegóły. By jego podopieczni umieli zrobić dach dobry i pod względem technicznym, i wizualnym.

– A jak są spotkania dekarzy, to nie pytam uczniów, czy mogą na nie przyjść. Mają tam być i tyle – śmieje się. Bo to ważne, by już w trakcie nauki poznawać i środowisko przyszłej pracy, i ludzi, z którymi będziemy współpracować. A o to – oprócz nauki umiejętności – ta szkoła dba bardzo.

www.dobryzawod.pl

unia

Materiał Informacyjny Partnera