Reklama

Nasze firmy potrzebują mechaników i operatorów CNC. Warto kształcić się w tych zawodach

Dobrze zarabiać, nie mieć problemów ze znalezieniem pracy, ale też lubić to, co się robi – o takiej przyszłości marzy chyba każdy młody człowiek. Oczywiście – w szczegółach te marzenia różnią się. Jeden chce pracować z drewnem, inny zna się dobrze na programowaniu i komputerach, kolejny jest świetny w matematyce, a jeszcze inny – lubi szyć, projektować. Są tacy, którzy do pracy zawodowej wybierają się od razu po szkole średniej, inni – nie wyobrażają sobie sytuacji, że nie zdobędą tytułu magistra czy inżyniera. Jednak nikt nie bierze pod uwagę sytuacji, że po maturze miałby nie mieć ani pracy, ani miejsca na studiach. I marzeniom, i rzeczywistości, trzeba czasem trochę pomóc. Warto więc, wybierając szkołę średnią, zdecydować się na taką, która wykształci w konkretnym zawodzie. Stać się fachowcem, którego poszukują firmy. I to najlepiej te lokalne – żeby móc studiować, a jednocześnie zarabiać. Żeby od razu po skończeniu szkoły nie stanąć przed dylematem: wyjeżdżać w poszukiwaniu lepszego zatrudnienia czy zostawać na miejscu i borykać się z brakiem pieniędzy.

Warto podjąć dobrą decyzję. Tym bardziej, że dziś podjąć jest ją dużo łatwiej niż kilkanaście lat temu. Współpraca szkół zawodowych czy techników z pracodawcami to dziś już niemal standard. Dlatego mogą kształcić tak, żeby uczniowie zdobywali wiedzę i umiejętności potrzebne właśnie w lokalnych firmach.

Tradycyjnie i nowocześnie. Praca szuka mechanika

W nowoczesnych zakładach produkcyjnych człowiek ściśle współpracuje z komputerem. Te najcięższe prace dziś wykonują już maszyny. To na przykład obrabianie metalu. Z jednej strony – wielkie metalowe elementy, które trzeba oszlifować czy przyciąć do odpowiednich rozmiarów. Z drugiej – elementy o tak precyzyjnie wyliczonych wymiarach, że podaje się je w mikronach. Żeby poradzić sobie z takim zadaniem, pracownik musiałby być i niezwykle silny fizycznie, i nie mógłby bać się żmudnych, niemal mikroskopowych zadań. Dlatego w nowoczesnych firmach wykorzystuje się do tego zaawansowane technicznie centra CNC. Ale przecież do ich obsługi potrzebni są pracownicy – wykwalifikowani, umiejący zaprogramować urządzenia, wprowadzić do nich dane, fachowcy od spraw technicznych, nie bojący się komputera i – co równie ważne – znający doskonale materiały, na których pracuje się w danym przedsiębiorstwie. To od nich, od ich umiejętności zależy, czy obrabiarka dobrze wykona zadanie.

Nowoczesne maszyny pomagają – dzięki nim praca staje się prostsza, lżejsza fizycznie, zadania wykonywane są dokładniej. Jednak nie ma co się oszukiwać – człowieka nie da się zastąpić w 100 procentach. Niektóre prace trzeba wykonać ręcznie, przy użyciu tradycyjnych narzędzi. Dlatego – obok operatorów centrów CNC, nadal potrzebni na rynku pracy są ci, którzy wykonują tradycyjne zawody: frezerzy, szlifierzy, ślusarze.

Potrzebni! Często nawet pilnie poszukiwani. Bo Podlasie na brak firm z branży metalowej nie narzeka. Za to ich szefowie na brak odpowiednio wykwalifikowanych pracowników – i owszem. Bo – po pierwsze – wśród młodych ludzi i ich rodziców nadal często pokutuje przekonanie, że praca w takich zakładach jest brudna, ciężka i słabo płatna. Z drugiej strony – trudno znaleźć szkołę, która nauczy potrzebnych w tej branży umiejętności i dobrze przygotuje do przyszłej pracy.

Tu kształcą tak, by znaleźć zatrudnienie

Jednym z niewielu wyjątków jest na pewno Zespół Szkół Mechanicznych w Białymstoku. Ta szkoła cieszy się niesłabnącym powodzeniem wśród uczniów. I od lat stara się dostosować swoją ofertę do aktualnych wymogów rynku pracy.
Takim kierunkiem, na którego absolwentów z otwartymi ramionami czekają podlascy pracodawcy, jest na pewno technik mechanik.

– Tu kształcimy w dwóch kwalifikacjach – wyjaśnia Małgorzata Kleszczewska, dyrektorka szkoły. I podaje urzędowe nazwy tych kwalifikacji: N19 i N17.

Ci uczniowie, którzy wybrali tę pierwszą, uczą się obsługi obrabiarek sterowanych numerycznie – CNC. Jak zapewnia Małgorzata Kleszczewska, szkoła ma najnowocześniejszy park maszynowy. Został zakupiony z pieniędzy unijnych. Ale szkoła współpracuje też z producentem maszyn, któremu zależy przecież na tym, by na rynku pracy nie zabrakło fachowców, którzy będą umieli obsłużyć ich produkty. Uczniowie szkoły zapraszani są też na praktyki do białostockich firm z branży. Tam na własne oczy mogą się przekonać, z czym się wiąże tego typu praca.

– To praca, w której można się realizować – nie ma wątpliwości Małgorzata Kleszczewska. Bo potrzebne tu są zdolności programowania, informatyczne, matematyka, fizyka. – Ale nasi uczniowie radzą sobie tym świetnie – zapewnia dyrektorka. Jak mówi, nie ma problemu z naborem chętnych do nauki. Bo młodzi coraz częściej są świadomi, że aby w przyszłosci znaleźć dobrą pracę, muszą mieć świetne kwalifikacje. – A obrabiarki są potrzebne w wielu zakładach pracy. To branże mechaniczne, związane z produkcją, programowaniem maszyn, urządzeń, wyrobem różnych przedmiotów, podzespołów. Cokolwiek wiąże się z automatyką, robotyką i z programowaniem obrabiarek numerycznych – wymienia Małgorzata Kleszczewska.

Praca czeka. Na fachowców

A uczniowie nie mają wątpliwości – dobrze wybrali szkołę.

– Tu mogę rozwijać pasje – mówi Szymon Dąbrowski. Wśród nich wymienia mechanikę samochodową, elektronikę, robotykę. – Do tego dochodzą dodatkowe kursy, jak chociażby ten na obsługę obrabiarek CNC. – Pracodawcy na pewno to docenią. Bo to bardzo potrzebne umiejętności na rynku pracy – dodaje. I przyznaje, że ma nadzieję, że ich posiadanie sprawi, że w przyszłości zarobi więcej. No a przede wszystkim – nie będzie martwił się o pracę. Bo fachowcy w jego zawodzie są poszukiwani na rynku pracy.

– Wiedzieliśmy to już przed wyborem szkoły, od starszych kolegów, którzy tu się uczyli, a potem, od razu po maturze, znaleźli zatrudnienie – tłumaczy Konrad Ostrowski. Umie już obsługowac tokarki, frezarki, maszyny CNC. – W szkole też można zrobić dodatkowe kursy i uprawnienia, za symboliczną złotówkę. To na pewno docenią przyszli pracodawcy – dodaje Konrad.
A pracodawcy – potwierdzają, że jest duża szansa, że nadzieje chłopaków się spełnią. Bo faktycznie – popyt na ludzi z ich uprawnieniami i umiejętnościami jest naprawdę duże. Tym bardziej, że firm mechanicznych, metalowych jest już na Podlasiu około 40. I każda z nich poszukuje fachowców.

– Na rynku odczuwa się bardzo duży deficyt tego fachowców. Bo Polska stała się zagłębiem tego typu produkcji, więc wszyscy potrzebują dobrze wykształconych w tym kierunku pracowników – potwierdza Marek Siergiej, szef firmy Promotech. I opowiada o tym, jak wygląda praca w tych zawodach: – Bardzo zmienił się model pracy. Pracodawcy inwestują w nowe technologie, nowe maszyny. A one wymagają określonych kompetencji i określonych kwalifikacji ze strony kadry – dodaje.

I porusza kolejny temat – zarobków. Nie ukrywa, że są one niższe niż w zachodniej czy centralnej Polsce. Ale zapewniają podobny standard życia. – Musimy brać brać pod uwagę to, że jesteśmy miejscem najbardziej wysuniętym na wschód w Polsce. Większość naszego eksportu idzie w kierunku Polski centralnej lub poza granice kraju. Po to, żeby być konkurencyjnym, trzeba utrzymywać bardzo ścisłe reżimy technologiczne i bardzo ściśle kontrolować koszty, w tym również płace. Odnosimy je również do kosztów życia w Białymstoku, które są na pewno niższe w porównaniu z centralną bądź zachodnią Polską – tłumaczy. I zapewnia, że płace w tych zawodach są na pewno konkurencyjne w stosunku do innych.

Jednak – podkreśla – problem z zatrudnieniem nowych fachowców cały czas jest.

– Ciągle poszukujemy nowych pracowników – mówi. I opowiada, że dziś firma radzi sobie, sprowadzając nawet fachowców ze Wschodu – z Ukrainy czy Białorusi. Wiele rzeczy oddajemy też do kooperacji. Bo nie jesteśmy w stanie sami wykonać komponentów do naszych produktów, to musimy szukać możliwości wykonawczych gdzie indziej. I dlatego często ta produkcja od nas idzie do innych województw. Tracimy na tym wszyscy – mówi. I zaprasza do siebie: i fachowców od obrabiarek CNC, i tych tradycyjnych frezarzy, tokarzy, ślusarzy, szlifierzy, montarzystów..

www.dobryzawod.pl

Materiał Informacyjny Partnera