NA ZAKAZIE I BEZ MASECZKI

NA ZAKAZIE I BEZ MASECZKI

Data publikacji 11.01.2022

Policjanci z patrolówki zwrócili uwagę na samochód bez kierowcy ale z włączonym silnikiem. Okazało się, że kierowca znajdował się w budynku stacji paliw. Wchodząc do środka nie zasłonił ust i nosa. Szybko na jaw wyszło, że przyjechał zatankować paliwo pomimo tego, że miał zakaz prowadzenia pojazdów. Za to przestępstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Wczoraj kilka minut po 23 policjanci z patrolówki na jednej ze stacji paliw w Łomży zauważyli pojazd z włączonym silnikiem. Pojazd bez kierowcy stał przy budynku stacji. Ze stacji paliw wyszedł mężczyzna, który pomimo obowiązujących obostrzeń będąc w środku nie miał maseczki zasłaniającej usta i nos. W trakcie legitymowania i sprawdzania w policyjnej bazie danych okazało się, że 31-latek ma obowiązujacy jeszcze przez kilka miesięcy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Próbował wmówić policjantom, że samochodem kierował jego kolega, ale jest w toalecie. Po dłuższej chwili gdy nikt nie przychodził łomżanin przyznał funkcjonariuszom, że to on kierował samochodem. Za kierowanie pojazdem pomimo sądowego zakazu grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. 31-latek odpowie też za wykroczenie pozostawienia pojazdu w miejscu publicznym z włączonym silnikiem powyżej jednej minuty. Za brak maseczki został ukarany mandatem karnym. Skoda, którą jeździł trafiła na parking strzeżony.

 

Źródło: Podlaska Policja

Reklama