Reklama

IV liga. Warmia wymęczyła zwycięstwo,

W sobotnie popołudnie grajewska Warmia wymęczyła wygraną z Cresovią Siemiatycze. Od początku goście nastawili się na grę obronną, a gospodarzom brakowało pomysłu na skuteczne zakończenie podbramkowych sytuacji. Na szczęście w sporcie liczą się punkty, a nie wrażenia.

Od początku pierwszej polowy wyraźną przewagę uzyskali miejscowi. Już w 4 minucie Dawid Kondratowicz mija bramkarza i mając pustą bramkę strzela nad poprzeczką.  Za chwilę kilka ataków Warmii kończy się niecelnymi strzałami lub stratą piłki jeszcze przed linią pola karnego.

W 15 minucie po rzucie rożnym strzał głową Pawła Drażby z trudem broni Rafał Karolczuk. Goście pierwszy raz zagrozili gospodarzom w22minucie, ale zakończyło się tylko na rzucie rożnym. Wreszcie w 30 minucie bramka. Po rzucie wolnym Mateusza Cybulskiego piłka trafia w słupek, a celną dobitką popisał się Przemek Zarzecki. Kilka minut później kolejny strzał Cybulskiego pewnie łapie bramkarz, a Mateusz Tuzinowski też nie trafia do siatki. W 40 minucie Krystian Wójcicki strzela,a futbolówka trafia w nogi obrońcy. Tuż przed przerwą Drażba zagrywa w pole karne, a Kondratowicz przenosi piłkę głową nad poprzeczką.

Po przerwie goście widząc niemoc Warmii zaczęli odważniej atakować, a miejscowi nadal mieli kłopot ze skutecznością. W 50 minucie ładne zagranie Kacpra Zazulińskiego omal na bramkę nie zamienił  Krystian Łopaciuk. W odpowiedzi strzał Drażby z ponad 40 metrów w ręce bramkarza. A Cresovia w 70 minucie znów przed szansą, ale uderzenie z rzutu wolnego z ok. 30 m Wojciecha Moczulskiego pewnie łapie Filip Święciński. Kilka minut później wielkie zamieszanie w polu karnym gości kończy się niecelnym strzałem Zarzeckiego. Po tym obok bramki strzela z daleka Edison.

Kolejny atak Warmii kończy się silnym uderzeniem Pawła Górskiego wprost w bramkarza. W doliczonym czasie gry z prawej strony piłkę w pole karne zagrywa Mateusz Marczykowski, a głową celnie uderza Karol Janik podwyższając wynik. Zaraz po wznowieniu gry atak Warmii kończy się wepchnięciem piłki do bramki przez Kacpra Niebrzydowskiego i zaraz sędzia gwiżdże koniec.

Po meczu trener Warmii – Andrzej Olszewski powiedział „Cieszy wynik, bo z grą było gorzej. Goście postawili nam trudne warunki i my mieliśmy kłopoty ze skutecznością. Była przewaga i już  w pierwszej połowie zmarnowaliśmy kilka dobrych okazji. A Cresowia się  nie poddawała i różnie mogło być na boisku. Na szczęście zakończyliśmy z kompletem punktów i z tego trzeba się cieszyć.”

Teraz przed gospodarzami kolejne mecze i warto popracować nad skutecznością, bo to bramki są ozdobą każdego piłkarskiego spotkania.

WJ

WARMIA GRAJEWO – CRESOVIA SIEMIATYCZE  3 : 0 (1:0).

Bramki: 1 : 0 -Przemysław Zarzecki 30, 2 : 0 – Karol Janik 90 + 2, 3 : 0 – Kacper Niebrzydowski 90 + 3.

WARMIA: Święciński – Randzio, Arciszewski (77 Janik), Edison, Stankiewicz, Wójcicki (62 Górski), Cybulski, Tuzinowski, Zarzecki, Drażba (88 Marczykowski),  Kondratowicz (90 Niebrzydowski). Trener: Andrzej Olszewski.

CRESOVIA: Karolczuk – Nowicki, Walendziuk, Barwiejuk, Moczulski, Krasowski, Łopaciuk, Kurek, Zazuliński, Dawidziuk, Boguszewski. Trener: Artur Dakowicz.

Żółte kartki: Arciszewski, Drażba (Warmia) – Moczulski (Cresovia).

Sędziowali: Paweł Kostko jako główny oraz Bartosz Tomaszuk i Agnieszka Dobrzyńska (Kolegium Sędziów Podlaskiego ZPN).

Widzów: 100.