Reklama

IV liga. Tur przegrywa z Warmią

Prawie rok temu w przerwanym przez ulewę meczu w Grajewie przegraliśmy 0:3, grając nieźle w pierwszej części i słabiej w drugiej. Podobnie było też i  na inaugurację sezonu 2019/2020. Tym razem przegraliśmy 1:3.
Choć to my szybko objęliśmy prowadzenie.

Pierwszego gola Tura w nowym sezonie zdobył Michał Walczuk. Akcję wyprowadził Szymon Pęza i wrzucił piłkę na prawo do Patryka Stypułkowskiego. Ten został trochę wygoniony ze światła bramki, ale zdołał dorzucić na głowę Walczuka, który pokonał bramkarza gospodarzy. W 12 minucie znów Stypuł dostał piłkę w polu karnym, ale bramkarz wyszedł i wybił mu piłkę spod nóg. A już po chwili było 1:1. Rzut wolny z prawej strony boiska, wychodzący Damian Plisiuk nie wybił piłki, ta została uderzona głową przez Pawła Drażbę i wysokim łukiem wpadła do bramki mimo interwencji naszych obrońców na linii.
Tur miał jeszcze kilka akcji w tej połowie i powinien przynajmniej jedną wykorzystać. W 25 minucie Stypułkowski szarżował wzdłuż linii końcowej i jego strzał trafił tylko w słupek. W 29 minucie Karol Kosiński znalazł się w dobrej pozycji przed polem karnym, ale jego lob z 25 metrów poleciał minimalnie obok. Tuż przed przerwą szansa braci Kosińskich – Piotr strzelił głową po rożnym, Karol podbił piłkę przed bramką, niestety futbolówka przeleciała tuż ponad poprzeczką.


Po przerwie na boisko wyszedł inny, słabszy Tur. W pierwszych 5 minutach Warmia oddała trzy celne strzały, wszystkie wyłapał lub odbił Plisiuk. W 52 minucie nieczyste uderzenie Mikuckiego w dobrej sytuacji poleciało wzdłuż naszej bramki, a 10 minut później Damian wyjął okazję Kondratowicza.

Gol na 2:1 dla gospodarzy padł w 73 minucie. Do wrzutki z wolnego doszedł Drażba, i tak jak przed przerwą głową pokonał naszego bramkarza.
Po tym golu podeszliśmy trochę wyżej, ale niewiele z tego wynikało. W zasadzie jedyna groźna okazja w drugiej połowie to doliczony czas gry – klepka Kosińskiego ze Stypułkowskim w polu karnym i wyjście bramkarza Warmii, który nie pozwolił obu naszym zawodnikom na celny strzał. Ale to już przy wyniku 1:3, bo kilka minut wcześniej Marcin Mikucki otrzymał piłkę w polu karnym i podciął piłkę nad wychodzącym Plisiukiem, ustalając wynik meczu.

Warmia Grajewo – Tur Bielsk Podlaski 3:1 (1:1)

Paweł Drażba 13, 73, Marcin Mikucki 88 – Michał Walczuk 9

Warmia: Łukasz Sobolewski – Kamil Randzio, Marcin Arciszewski, Edison, Janusz Stankiewicz, Marcin Mikucki, Karol Janik, Przemysław Zarzecki, Paweł Drażba (87 Krystian Wójcicki), Dawid Kondratowicz (90 Hubert Mściwujewski), Tomasz Dzierzgowski (72 Piotr Chyliński).

Tur: Damian Plisiuk – Krystian Kulikowski (74 Patryk Niemczynowicz), Karol Car, Piotr Kosiński, Rafał Kulikowski (70 Kacper Falkowski) – Patryk Stypułkowski, Andrzej Lewczuk, Paweł Łochnicki, Karol Kosiński, Szymon Pęza – Michał Walczuk (55 Kevin Kiersnowski).

Sędziował: Grzegorz Kawałko (Augustów).

Źródło: Tur Bielsk Podlaski