Reklama

GRAJEWSKA WARMIA ODPADŁA Z PUCHARU POLSKI

  W sobotę w meczu 1/16 pucharu Polski szczebla okręgowego u siebie Warmia przegrała z Wigrami Suwałki 1 : 2 i pożegnała się z marzeniami o Pucharze. Kibice obejrzeli dobre spotkanie czołowych zespołów IV ligi. I gdyby nie błędy sędziego, to może wynik byłby inny. Emocji na płycie Stadionu Miejskiego im. Witolda Terleckiego nie brakowało. Podobnie na trybunach.

    Już w pierwszej minucie gospodarze omal nie zdobyli bramki. Po podaniu Edisona strzał Arkadiusza Mazurka na róg wybił bramkarz.  I takich okazji nie brakowało przez cały mecz z obu stron. W 10 minucie wielkie zdziwienie miejscowych, bo sędzia pokazał na „11”metr. Do piłki podchodzi Kamil Zalewski, a jego uderzenie broni Filip Święciński. Był jednak bezradny przy dobitce strzelającego karnego. Kilka minut później Dawid Śliwowski strzela, a bramkarz wybija na rzut rożny. W 24 minucie uderzenie Macieja Makuszewskiego pięknie broni bramkarz. Dwie minuty później Śliwowski zbyt słabo strzela głową, a w odpowiedzi szybka kontra gości kończy się strzałem  Łukasza Kubraka tuż nad poprzeczką. W ostatniej minucie pierwszej połowy uderzenie Krzysztofa Cudowskiego łapie Święciński, który w sobotę mimo puszczonych dwóch bramek miał swój dobry dzień.

     Na początku drugiej połowy Edison obok słupka. Za kilka minut w sytuacji sam na sam z bramkarzem był Zalewski Jednak przepięknie nogą piłkę wybił bramkarz. W 52 minucie akcję gości kończy celnym trafieniem głową Cudowski. Po zdobyciu drugiej bramki goście mieli jeszcze parę okazji do podwyższenia wyniku. W 62 minucie uderzenie  Bartosza Gużewskiego  broni Filip, a minutę później strzał Cudowskiego z linii bramkowej wybił Edison. W ostatnich minutach spotkania gospodarze pokazali dobry charakter. W 71 minucie po rzucie karnym skutecznie wykonanym przez Pawła Kossyka złapali kontakt z Wigrami. Co rusz było gorąco w polu karnym gości. Tyle, że zabrakło szczęścia, skuteczności i przychylności sędziego, który mocno się pogubił w końcowych minutach. Tuż przed ostatnim gwizdkiem mógł odgwizdać karnego. Ale zakończył mecz. I trudno się dziwić, że gospodarze mieli dużo pretensji do arbitra.

    Teraz do stycznia piłkarze odpoczywają. I na pierwsze mecze kibice muszą poczekań do wiosny.

WARMIA GRAJEWO – WIGRY SUWAŁKI 1 : 2 (0:1).

Bramki: 0 : 1 – Kamil Zalewski 11, 0 : 2 – Krzysztof Cudowski 52, 1 : 2 – Paweł Kossyk 71 k.

WARMIA: Święciński – Edison, Mikucki, Szybajło, Śleszyński, Kossyk, R. Kalinowski, Mazurek, Polak, Kosikowski, Śliwowski (82. S. Sobolewski). Trener: Kamil Randzio.

WIGRY: Dębski – Kozłowski, Płoszkiewicz, Cudowski (76 Fajkowski), Makuszewski, Serbul, Bucio, Kubrak, Zalewski, Gużewski, Trąbka (63 Przełomski). Trener: Paweł Cimochowski.

Żółte kartki: Kosikowski, Śliwowski, Mazurek 2 (Warmia) – Płoszkiewicz, Bucio (Wigry).

Czerwona kartka Mazurek (Warmia) 90 za drugą żółtą.

Sędziowali: Daniel Niemyjski jako główny oraz Agnieszka Dobrzyńska i Jarosław Rogoza (Kolegium Sędziów Podlaskiego ZPN).

Widzów: 400.

Reklama