Reklama

Dąb Dąbrowa Białostocka vs. Wissa Szczuczyn

Już w najbliższą sobotę czeka nas kolejny ligowy mecz. Przed nami ciężki wyjazd do Szczuczyna na spotkanie ze spadkowiczem III ligi – Wissą.

Obecnie ta drużyna zajmuje 9 miejsce z 13 punktami, jednak pozycja nie odzwierciedla aktualnej formy Wissy, jak i jej potencjału sportowego.

Po rocznej przygodzie w III lidzę Wissa z hukiem spadła z powrotem do naszej IV ligi. Do zespołu wrócił trener Marcin Gałązka, który zastąpił dotychczasowego szkoleniowca – Samuela Tomara. O początkach swojej pracy „nowy”, stary trener opowiedział na łamach strony podlaskapilka.pl

Przyznał, że doszło do sporych zmian kadrowych i drużynę musiał budować praktycznie od nowa. Z dotychczasowej kadry pozostało bowiem jedynie 4 zawodników. Wśród nowych graczy znajdziemy między innymi: byłych zawodników rezerw ŁKS-u Łomża, wychowanków Wissy z rocznika 2006 czy też powracających dawnych graczy tego klubu.
Zespół ten ma więc sporo młodych zawodników, o których rozwój dba cały sztab złożony z rzecz jasna pierwszego trenera, ale i asystenta, II trenera oraz trenera bramkarzy.

Jak to często bywa początki nie należą do najłatwiejszych.
W sparingach nie szło im tak źle, bowiem udało się Wissie pokonać dwóch ligowych rywali: KS Grabówka (1:0) i KS Wasilków (3:2). Zaliczyli oni też remis z czołową drużyną warmińsko-mazurskiej Klasy Okręgowej – Mazurem Ełk (0:0). Niestety nie udało mi się znaleźć informacji o wyniku potyczki z Mazurem Pisz, którą Wissa miała rozegrać przed inauguracją rozgrywek.

Jednak sparingi sparingami, a liga to zupełnie inna bajka, co pokazały pierwsze mecze Wissy.
4 mecze i 4 porażki – to bilans początku sezonu, po którym rzecz jasna Szczuczyn znalazł się na ostatnim miejscu w tabeli. Przegrali oni z następującymi ekipami: Tur Bielsk Podlaski (1:3), Czarni Czarna Białostocka (2:3), KS Wasilków (0:3) i Promień Mońki (0:2).

Co warte podkreślenia nie są to słabe drużyny. Patrząc na tabelę to poza zespołem Czarnych, który zajmuje ostatnie miejsce mamy tu do czynienia z czołowymi ekipami. Również istotny jest fakt, że 3 z 4 tych spotkań to wyjazdy.
Punktem zwrotnym było spotkanie z Wigrami Suwałki, gdzie po szalonym meczu padł remis 3:3. Potem już Wissa nie straciła ani punktu, wygrywając 4 kolejne spotkania.

Pierwszą ofiarą odmienionej drużyny Wissy stał się MOSP Białystok, który uległ zespołowi ze Szczuczyna 1:4.
W następnym spotkaniu aż 6:0 pokonali przed własną publicznością Cresovię Siemiatycze. W ubiegły weekend również wygrali, jednak już „tylko” 3:0 z Krypnianką Krypno. W środę rozegrali oni zaległy mecz z Orłem Kolno. Zakończył się on wynikiem 3:2 na korzyść Wissy.

Jeśli chodzi o najskuteczniejszego zawodnika to jest nim – Łukasz Tercjak. Zdobył on jak dotąd 8 bramek, co plasuje go w klasyfikacji strzelców IV ligi na 4 miejscu.

Jak więc widać mówimy tu o zespole, który jest „w gazie”. Jak wiadomo ciężko jest pokonać taki zespół i na pewno będzie to wymagało od nas pełnego zaangażowania i maksymalnego ograniczenia błędów. Nie przystępujemy do tego starcia w roli faworyta, ale tak samo było przed ostatnim meczem z KS-em Michałowo, gdzie finalnie wyrwaliśmy punkt. Szkoda tylko, że ostatecznie przepłaciliśmy go dwoma czerwonymi kartkami naszych podstawowych zawodników…
Każde punkty są w naszej sytuacji na wagę złota, zwłaszcza że gramy z tak dobrym rywalem i na tak ciężkim terenie.
Jak na razie początek meczu jest zaplanowany na sobotę godzinę 16:00 (zgodnie z informacją na Łączy Nas Piłka).

Artykuł Dąb Dąbrowa Białostocka vs. Wissa Szczuczyn pochodzi z serwisu Podlaski Sport.

Reklama