86-latek uwierzył, że pomoga synowi i stracił 230 tysięcy złotych

86-latek uwierzył, że pomoga synowi i stracił 230 tysięcy złotych

Data publikacji 15.06.2022

86-letni mieszkaniec gminy Śniadowo uwierzył, że pomaga synowi, który spowodował wypadek. W rezultacie senior stracił 230 tysięcy złotych, które przekazał oszustowi w 3 transzach. A wszystko zaczęło się od telefonu kobiety, która podała się za wnuczkę seniora.

Wczoraj o 13, na numer stacjonarny 86-latka zadzwoniła kobieta, która podała się za wnuczkę. Powiedziała, że tata spowodował wypadek, w którym ranna została 14-latka. W rezultacie syn seniora trafił do aresztu i pilnie potrzebuje 120 tysięcy złotych na kaucję. ,,Wnuczka” dodała, że pod dom mężczyzny przyjedzie ,,prawnik Wiśniewski” i odbierze gotówkę. Roztrzęsiony senior uwierzył oszustce i zapakował 100 tysięcy złotych w puszkę po cukierkach oraz foliową torebkę. Po około 40 minutach pod dom seniora podjechało auto, z którego wysiadł młody mężczyzna z kapturem na głowie i odebrał pieniądze. Po około 30 minutach kobieta zadzwoniła jeszcze raz. Tym razem fałszywa wnuczka powiedziała, że potrzebuje kolejnych 80 tysięcy złotych na zadośćuczynienie dla pokrzywdzonej. Senior poszedł do swojego syna i pożyczył od niego potrzebną kwotę. Następnie przekazał pieniądze temu samemu mężczyźnie. Niestety nie był to koniec tej historii. ,,Wnuczka” zadzwoniła trzeci raz. Tym razem prosiła o 50 tysięcy złotych w zamian za wycofanie sprawy i uwolnienie jego syna. 86-latek uzbierał podaną kwotę i przekazał fałszywemu prawnikowi. W rezultacie senior stracił, aż 230 tysięcy złotych. Kiedy przed 18 pokrzywdzony poszedł do swojej synowej, ta uświadomiła go, że padł ofiarą oszustów.        

Ważne:

  • Policjanci prowadząc czynności służbowe nigdy nie zwracają się z prośbą o przekazanie pieniędzy.
  • W przypadku jakichkolwiek podejrzeń, a tym bardziej o zaistniałym fakcie stania się ofiarą oszusta, należy natychmiast poinformować Policję, dzwoniąc pod numer 112.
  • Zachowaj ostrożność – jeżeli dzwoni ktoś, kto podszywa się pod członka rodziny, policjanta i prosi o pieniądze, nie podejmuj żadnych pochopnych działań – nie wykonuj jego poleceń, nie podawaj numeru komórkowego – nie daj się zmanipulować!
  • Nie mów nikomu, a szczególnie przez telefon, o kwocie oszczędności jakie posiadasz i gdzie je przetrzymujesz. Rozłącz starannie rozmowę telefoniczną, zadzwoń do kogoś z rodziny i upewnij się, czy osoba, która prosiła o pomoc, faktycznie jej potrzebuje.

Źródło: Podlaska Policja

Reklama