Reklama

4 pory roku

  Po niesławnej likwidacji Galerii ”Marszand” białostoccy plastycy mają coraz mniej miejsca do wystawiania swoich prac. Na szczęście w obszernym foyer Filharmonii zmieściła się już niejedna wystawa. 21 kwietnia pojawiły się tam pejzaże Kazimierza Jurgielańca.

  Jurgielaniec to nie tylko zawodowy malarz, ale przede wszystkim skromny i wrażliwy człowiek. To on dał pierwszy impusl do zorganizowania niedawnego koncertu pomocy ofiarom katastrofy w Katowicach. Artysta jakby świadom miejsca w którym pokaże swoje prace nadał wystawie tytuł nawiązujący do słynnej kompozycji Vivaldiego. Na wystawie ”Cztery pory roku w pejzażu podlaskim” dowodzi swojej wrażliwości przede wszystkim na barwy i światło rozjaśniające nasze ziemie.

  Malarz głęboko czuje uroki przyrody. Swobodnie przetwarza dzikie ostępy lasu, wyciąga atmosferę niedostępności mgieł między pionami drzew i przede wszystkim wkłada duszę odkrywając w przyrodzie godnego partnera do artystycznego dialogu. Jurgielaniec operuje kilkoma technika malarskimi i tylko nieco zbyt ostre (przynajmniej popołudniową porą) światło nie ułatwiało podziwiania pełni głebi barw zatrzymanych na obrazach podlaskiego malarza.

https://www.bstok.pl/up/news/736_1.jpg https://www.bstok.pl/up/news/736_2.jpg https://www.bstok.pl/up/news/736_3.jpg https://www.bstok.pl/up/news/736_4.jpg https://www.bstok.pl/up/news/736_5.jpg https://www.bstok.pl/up/news/736_6.jpg https://www.bstok.pl/up/news/736_7.jpg

Reklama