23-latka uwierzyła "pracownikowi banku" i straciła oszczędności

23-latka uwierzyła „pracownikowi banku” i straciła oszczędności

Data publikacji 06.07.2022

Oszuści stosują różne metody, aby wyłudzić pieniądze. Tym razem ich ofiarą padła obywatelka Ukrainy przebywająca na terenie powiatu kolneńskiego. 23-latka uwierzyła, że ktoś włamał się na jej konto bankowe i straciła ponad 1200 złotych.

Na początku tygodnia, do kolneńskich policjantów zgłosiła się 23-letnia obywatelka Ukrainy, która padła ofiarą oszustów. Z jej relacji wynikało, że zadzwoniła do niej kobieta podająca się za pracownika banku. Poinformowała, że ktoś próbował włamać się na jej konto. Po chwili 23-latka odebrała kolejny telefon, tym razem od mężczyzny, który również przedstawił się jako pracownik banku. Potwierdził wersję poprzedniczki i dodał, że pieniądze na jej koncie są zagrożone. Wtedy polecił przesłać jej zdjęcia umowy założenia rachunku bankowego oraz 4 ostatnie cyfry numeru karty bankomatowej. Na koniec kazał jej przelać oszczędności na wskazany przez niego numer konta. Podczas kolejnych rozmów oszust uspokajał kobietę, że pieniądze są „zamrożone” i otrzyma je razem ze świadczeniem 500+. 23-latka zorientowała się, że padła ofiarą oszustów, kiedy mężczyzna zadzwonił po raz ostatni. Wtedy na ekranie jej telefonu wyświetlił się numer innego banku, w którym kobieta nigdy nie miała konta. Niestety było już za późno i obywatelka Ukrainy straciła 1250 złotych.

Przestępcy posługują się różnymi metodami, aby wyłudzić pieniądze. Podszywają się pod numery telefonów instytucji, banków czy Policji. Słysząc w słuchawce, że ktoś włamał się na Twoje konto lub bliski spowodował wypadek i potrzebuje pieniędzy, bezwzględnie należy rozłączyć się i zweryfikować te informacje. Apelujemy o rozsądek przy podejmowaniu wszelkich decyzji finansowych!

Źródło: Podlaska Policja

Reklama