Białystok - Miejski Portal Informacyjny Białystok

OGŁOSZENIA
FOTO
KINO
WIADOMOŚCI 
NIEDZIELA, 22 kwietnia 2018Imieniny: Benedykta, Lubomiry, Lubomira
Bstok.pl Humor - Dowcipy
  Humor - Dowcipy:

Losowo wybrane Dowcipy:

    Po czym poznać, ze nie jestes już studentem?
Teraz o 6.00 rano wstajesz, a nie kładziesz się spać.
W lodówce trzymasz wiecej jedzenia niż picia.
Nie zgłaszasz się juz do testow nowych lekow na ochotnika.
Znasz każdego ze śpiacych w twoim domu.
Nie dostajesz już listów z pogróżkami z banku
Nosisz ze soba parasol.
Siedmiodniowe popijawy juz się nie zdarzają.
Nie chodzisz do supermarketu ze wszystkimi przyjaciółmi.
W domu działa ogrzewanie.
Twoi przyjaciele zawierają związki małżeńskie i rozwodzą sie,zamiast sie po prostu spotykać i rozstawać.
Zamiast 130 dni wakacji masz ich 26.
Dżinsy i pulower nie są już eleganckim strojem.
Dzwonisz na policję, bo te cholerne dzieciaki z mieszkania obok nie chcą ściszyc muzyki.
Wstajesz rano z łóżka nawet, jesli pada.
Nie masz pojęcia, o której zamykają najblizszą budkę z hamburgerami.
Ubezpieczenie samochodu jest coraz tańsze, a koszty utrzymania coraz wyższe.
Nie odkładasz niedojedzonej pizzy do lodówki na później.
Nie spedzasz połowy dnia na strategicznym planowaniu trasy wieczornej eskapady po knajpach.
Nie potrafisz już przekonać mieszkających z Toba do "picia az do rana".
Zawsze wiesz, gdzie jestes, gdy się budzisz.
Nie zdarzają Ci się juz drzemki od południa do 18.00.
Do apteki chodzisz po Panadol i coś na wrzody, a nie po prezerwatywy i testy ciążowe.
Śniadania jesz w porze śniadania.
Lista zakupów jest dłuższa niż zupka z kubka i szesciopak piwa.
Zamiast mówić "Juz nigdy tyle nie wypije" mowisz "Nie potrafię już pić tyle, co kiedyś".
Ponad 90% Twojego czasu spędzonego przed komputerem to zwykła praca.
Nie eksperymentujesz juz z zakazanymi substancjami.
Juz nie pijesz w domu przed wyjściem do knajpy, żeby tam zaoszczedzić.
    dział: Studenci

    Lekarz otworzył właśnie nowy gabinet i czeka na swojego pierwszego pacjenta. Nagle słychać stukanie do drzwi, po chwili wchodzi jakiś facet. Pielęgniarka długo tłumaczy mu ze trzeba cierpliwie poczekać, bo pan doktor ma mnóstwo pacjentów. W końcu lekarz każe wprowadzić faceta, ale by zrobić na nim wrażenie, podnosi słuchawkę telefonu i zaczyna fantazjować: Naprawdę nie mogę pana przyjąć, jestem strasznie zapracowany. No...może za miesiąc...Dobrze, proszę jeszcze zadzwonić. Odkłada słuchawkę i udaje ze dopiero w tej chwili zauważył faceta, pyta:
- Co pana tu sprowadza?
Jestem z telekomunikacji. Przyszedłem podłączyć telefon.
    dział: O lekarzach

    - Dlaczego wypisujesz do domu tego pacjenta spod ósemki? - pyta psychiatra psychiatry.
- Bo on już jest wyleczony! Wczoraj wyciągnął z basenu innego pacjenta który się topił!
- Tak, ale potem go powiesił żeby wysechł!
    dział: O lekarzach

    Jasio przybiega do mamy i mowi:
- Mamo, mamo, widzialem jak tatus robil cos z pokojowka.
- Tak, a co takiego?
- Najpierw ja całowal, a potem dotykal... Potem poszli do gabinetu, rozebral ja i wsadzil...
- Dobrze, synku, w niedziele, podczas kolacji opowiesz to, zeby wszyscy wiedzieli.
Nadeszla niedziela, rodzina przy stole i mama daje znak Jasiowi zeby zaczął mowic.
Jasio:
- No wiec tatus całowal i dotykal pokojowke, pozniej zabral ja do gabinetu, rozebral i wsadzil... Wsadzil... Mamo jak się nazywa to co ssiesz szoferowi?
    dział: O Jasiu

    Wchodzi blondynka do warzywniaka i pyta sprzedawce:
- Przepraszam, a co to jest, to takie zielone, wlochate?
Sprzedawca nieco zdziwiony odpowiada:
- Nooo, to sa zwykle kiwi
Blondynka:
- To niech mi da Pan 1 kg. tylko niech Pan zapakuje kazde osobno.
Sprzedawca nieco sie zdziwil, ale pakuje kazde
oddzielnie (w koncu klient nasz pan)
A blondynka:
- A przepraszam, co to jest tam z tylu no to fioletowe ?
Sprzedawca zdziwiony:
- Przeciez to sa wegierki.
- Aaaa, to prosze kg, tylko niech pan tez kazda zapakuje
oddzielnie.
W tym momencie blondynka pyta:
- A przepraszam, co to jest takie szare ?
A sprzedawca:
- Mak, ku**a, ale nie na sprzedaz!
    dział: O blondynkach

    Jasio klaszcze w domu. Przychodzi tato i pyta:
- Dlaczego klaszczesz w ręce?
- Odstraszam krokodyle.
- Ale tu nie ma żadnych krokodyli.
- Aaaaa, widzisz jak działa?
    dział: O Jasiu

    Z niektórymi to nie ma nawet o czym poziewać =)
    dział: Statusy GG

    Wykoleił się pociąg wiozący polskich posłów. Na miejsce pędzą ekipy ratownicze, karetki i śmigłowce. Gdy przybyli okazało się, że nie ma żadnych ciał. Szef ratowników pyta okolicznych mieszkańców:
- Gdzie się podziali wszyscy z tego pociągu?
- Pochowalim.
- Wszyscy zginęli, co do jednego?
- No niektórzy mówili, że jeszcze żyją, ale kto by tam, panie, politykom wierzył...
    dział: Polityczne

O portalu  |  Prywatność  |  Statystyki  |  Kontakt  |  Reklama